Akt Obrony Pedofilów
06-05-2009Kategorie: Ameryka, Multi-Kulti
Tagi do wpisu: poprawność polityczna prawo usa
Konserwatywny portal WorldNetDaily.com poinformował wczoraj o przyjęciu kolejnego idiotycznego prawa w duchu "poprawności politycznej". Ustawa HR1913 zwana "Kartą zbrodni z nienawiści" została przyjęta przez Izbę Reprezentantów stosunkiem głosów 175:149. Demokraci którzy ustawę przepchnęli ku wielkiej radości wszelkiej maści "kochających inaczej" przekonują, że nowe prawo ma zapewnić ochronę prawną wszystkim 547 formom rozmaitych, jak to dawniej mówiono "zboczeń", a jak się dziś mówi "alternatywnych form zaspakajania popędu płciowego".
Dlaczego akurat 547? Bo tyle liczy sobie lista opracowana przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, i idę o zakład że na liście tej nie ma tylko jednej formy seksu - normalnego stosunku kobiety i mężczyzny, W związku z czym, z góry można założyć, że nie podlega on żadnej ochronie prawnej na mocy ustawy HR1913.
Przeciwnicy ustawy określają ją jako ograniczenie wolności słowa i akt ochrony pedofilów, choć to uproszczenie, ochronie podlegać będą także gwałciciele, zoofile, nekrofile itp.
Jak to ma wyglądać w praktyce?
Dobrze ujął to teksański republikanin, Louis Gohmert, który powiedział: "Jeśli matka usłyszy, że jej dziecko jest gwałcone i zaatakuje gwałciciela, to będzie odpowiadać za popełnienie "zbrodni z nienawiści"
Jeśli kobieta zdzieli torebką napastującego ją ekshibicjonistę, odpowie za przestępstwo federalne - zbrodnię z nienawiści. Na pocieszenie, pozostanie jej świadomość, że jej prześladowca także odpowie, z tym że jedynie za wykroczenie.
Jeśli ksiądz przeczyta z ambony fragment Listu św. Pawła, piętnujący samcołożników, pójdzie siedzieć za szerzenie nienawiści.
Zwolenniczką nowego prawa jest Demokratka z Florydy Alcee Hastings. Jak przekonuje, nowa ustawa zakończy "przemoc wynikającą z uprzedzeń względem rasy, koloru skóry, religii, pochodzenia etnicznego, płci, orientacji seksualnej, niepełnosprawności, a także wszystkich "-filii", fetyszy i "-izmów". - Teraz ci ludzie nie będą musieli żyć w strachu z powodu tego, kim są - dodaje.
Przeciwnicy ustawy wskazują jednak, że nowe prawo ograniczy wolność słowa osób, które nie popierają np. homoseksualizmu, a także zapewni nowy poziom ochrony pedofilom i "innym seksualnym dewiantom", podczas gdy na taką specjalną ochronę nie będą mogły liczyć np. dzieci.
Kontrowersyjna ustawa trafi teraz do Senatu, jest więc nikła nadzieja, że znajdą się tam wystarczające do jej zablokowania resztki rozsądku, bo jeśli nie jej los jest w zasadzie przesądzony. Prezydent B.Obama, deklarował w trakcie kampanii wyborczej, pełne poparcie dla tego typu inicjatyw.
czy to jeszcze jest głupota, czy już podpada pod prześladowania chrześcijan?
Piotr Górka
autor prowadzi stronę: KonserVat
Komentarze: (6)
Nie skomentował Pan jednak dość ważnego rozróżnienia między pociagiem homoseksulanym (same sex attraction) , które nie jest uważany przez Kościół za grzech a aktywnym czy ideologicznym homoseksualizmem. To już nie wygodne chyba. Dla jasności sprawy nie popieram aktywnego homoseksualizmu i daleki jestem od popierania nachalnej propagandy homoseksualnej.
"Następnym posunięciem bedzie wzięcie pod ochronę seryjnych morderców i seksualnych maniaków."
Przeciez uczymy sie od islamistow.
"W krajach rządzących się prawem szariatu tacy zboczeńcy lądują a raczej zawisają na stryczku.No ale osoba z takimi przejściami jak ty zawsze będzie stała murem za różnymi dewiacjami,tzw sndrom ofiary "
Pedalow wieszaja na dzwigach a i owszem, starych zbokow zeniacych sie z dziecmi gloryfikuja; idz pusc latawca.
"W krajach rządzących się prawem szariatu tacy zboczeńcy lądują a raczej zawisają na stryczku.No ale osoba z takimi przejściami jak ty zawsze będzie stała murem za różnymi dewiacjami,tzw sndrom ofiary "
syndrom ofiary ma caly swiat mohamedanski - obojetne w jakim wypadku zawsze im sie krzywda dzieje i musza walczyc i walczyc - najlepiej jihad! No bo wtedy czekaja te 72 dziewice w raju. Tylko zawsze mnie zastanawialo, czy pedaly dostana w nagrode chlopaczkow?
Link do pełnego tekstu ustawy: http://www.opencongress.org/bill/111-h1913/text
Chodzi o dodatek do poprzednich ustaw określony przez:
"
?(2) OFFENSES INVOLVING ACTUAL OR PERCEIVED RELIGION, NATIONAL ORIGIN, GENDER, SEXUAL ORIENTATION, GENDER IDENTITY, OR DISABILITY-
?(A) IN GENERAL- Whoever, whether or not acting under color of law, in any circumstance described in subparagraph (B), willfully causes bodily injury to any person or, through the use of fire, a firearm, a dangerouse weapon, or an explosive or incendiary device, attempts to cause bodily injury to any person, because of the actual or perceived religion, national origin, gender, sexual orientation, gender identity, or disability of any person--
?(i) shall be imprisoned not more than 10 years, fined in accordance with this title, or both; and
?(ii) shall be imprisoned for any term of years or for life, fined in accordance with this title, or both, if--
?(I) death results from the offense; or
?(II) the offense includes kidnaping or an attempt to kidnap, aggravated sexual abuse or an attempt to commit aggravated sexual abuse, or an attempt to kill.
"
W skrócie: chodzi o to, że wszelkie akty agresji spowodowane religą, pochodzeniem etnicznym, orientacją seksualną, płcią, identyfikacją płciową, niepełnosprawnością ofiary będą karane. Znajdż mi Pan te fragmenty, które bronią przestępców seksualnych. No, chyba, że za obronę przestępców seksulanych uznamy zakaz dokonywania linczów.
Podany przykład matki gwałconego dziecka dobrze to obrazuje.
Raczył Pan w swym poście podkreślić, że chodzi o akt agresji, w tym przykładzie matka (ale może to być ktokolwiek, np. przechodzień, by wykluczyć działanie w afekcie) nie jest atakowana a sama dokonuje agresji, każdy adwokat broniący pedofila czy gwałciciela powoła się w tym miejscu na ten punkt ustawy, a ofiarą wówczas będzie pedofil zaspokajający swą skłonność seksualną, wpisaną oczywiście na listę Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.
Druga sprawa, po co wprowadzać odrębną kategorię prawną, skoro Konstytucja amerykańska zakłada równość wszystkich obywateli wobec prawa?
Czy atakowany pedofil ma mieć lepszą ochronę prawną niż hodowca kanarków, filatelista, weteran (atakowany za swój udział w wojnie wietnamskiej) itp
Jaki sens widzi Pan w takim psuciu prawa poza tym co zasugerowałem w tekście, iż jest to właśnie swoista forma ochrony dla "kochających inaczej"?
Nie zamierzam sugerować panu nieznajomości zasad prawa, bo to i nieładne i może się okazać przysłowiową "kulą w płot" ale czy nie sądzi Pan, że tworzenie takich szczegółowych praw, wyróżniających jakąś grupę stoi w sprzeczności z zasadą równości wszystkich wobec prawa?
"Panie jarekw problem polega nie na nadawaniu jakichś dodatkowych praw przestępcom, czego zresztą nigdzie nie sugeruję, ale na ograniczaniu praw osób mogących podjąć czynną akcję przeciwko nim, strasząc ich sankcjami karnymi.
Podany przykład matki gwałconego dziecka dobrze to obrazuje.
Raczył Pan w swym poście podkreślić, że chodzi o akt agresji, w tym przykładzie matka (ale może to być ktokolwiek, np. przechodzień, by wykluczyć działanie w afekcie) nie jest atakowana a sama dokonuje agresji, każdy adwokat broniący pedofila czy gwałciciela
powoła się w tym miejscu na ten punkt ustawy, a ofiarą wówczas będzie pedofil zaspokajający swą skłonność seksualną, wpisaną oczywiście na listę Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.
"
Niech Pan najpierw doczyta czym są zbrodnie z nienawiści, jak się je definiuje w USA a potem przestanie bredzić, że nie będzie można się bronić przed gwałcącym dziecko pedofilem!Równie dobrze można powiedzieć, że po wprowadzeniu tych poprawek nie będzie można karać rasistów czy terrorystów. Czy was,konserwatystów, pojebało do końca?Prostego tekstu nie możecie zrozumieć?
Wyjaśnię to jeszcze raz: karani będą ci, którzy dokonali agresji motywowanej wymienionymi przez mnie czynnikami. Jeśli jakiś homofob/rasista (biały/czarny/żółty/oliwkowy)/fundamentalista regilijny zabije kogoś lub uszkodzi komuś ciało tylko dlatego, że ofiara jest innej rasy/religii/orientacji seksualnej niż atakujący to pójdzie siedzieć.
Podany w artykule przykład jest przykładem fałszywym, bo najpierw gwałciciel zaatakował. Proste, prawda?
Na koniec: niech pan nie zapomni zacząć mówić do swoich rodziców rodzicu a i rodzicu b (zamiast mama i tata). W końcu UE zakazała używać tych słów...
"Równie dobrze można powiedzieć, że po wprowadzeniu tych poprawek nie będzie można karać rasistów czy terrorystów."
Zdaje się że, ma Pan poważne kłopoty ze zrozumieniem tego co piszę, powtórzę to po raz kolejny. Nigdzie nie napisałem że nie będzie można karać pedofilów, tudzież rasistów i terrorystów, ustawa nic nie zmienia w kwestii ich karania, natomiast wprowadza możliwość karania tych co zechcą im na przykład przeszkodzić.
Czy to tak trudno zrozumieć
Jeśli matka usłyszy, że jej dziecko jest gwałcone i uderzy napastnika swoją torebką, to zostanie uznana za winną przestępstwa z powodu nienawiści, ponieważ (pedofil) będzie należał do kategorii osób objętych szczególną ochroną prawną - zamiast 1 przestępcy jak było dotąd, mamy w tej sytuacji 2 potencjalnych skazanych.
Nie będzie można nic zrobić także podglądaczowi, czy obnażającemu się ekshibicjoniście. Nawet jeśli spróbujemy zwrócić uwagę takiej osobie i z tego powodu ona poczuje się źle, to możemy zostać oskarżeni o dopuszczenie się przestępstwa federalnego
". Jeśli jakiś homofob/rasista (biały/czarny/żółty/oliwkowy)/fundamentalista regilijny zabije kogoś lub uszkodzi komuś ciało tylko dlatego, że ofiara jest innej rasy/religii/orientacji seksualnej niż atakujący to pójdzie siedzieć."
A jeśli dokona tego tylko dlatego że ma na to ochotę, nie pójdzie siedzieć?
Zanim zarzuci Pan komuś brak zrozumienia, radzę zastanowić się nad jakością przytaczanych argumentów. Może powyższe zestawienie pozwoli Panu dostrzec absurd nie tylko w poglądach konserwatystów ale także w przykładach bzdurnego, niepotrzebnego prawa.
"Na koniec: niech pan nie zapomni zacząć mówić do swoich rodziców rodzicu a i rodzicu b (zamiast mama i tata). W końcu UE zakazała używać tych słów..."
Prosiłbym zatem o źródło, bo osobiście nic nie słyszałem o jakimkolwiek zapisie w kodeksie karnym zakazującym mi mówić tak jak dotąd miałem w zwyczaju.
Być może Pański lapsus wziął się z pomylenia ustawy z dyrektywą, wytyczną, broszurą lub czymkolwiek jeszcze co Unia w nadmiarze produkuje, ale i tu nie słyszałem o niczym takim.
Słyszałem natomiast że, decyzją hiszpańskiego Ministerstwa Sprawiedliwości weszła w życie nowa wersja książeczki rodzinnej (Libro de Familia), w której rubryki "ojciec", "matka" zostały zastąpione określeniami "rodzic A", "rodzic B" , to oczywiście nie ma nic wspólnego z sankcjami karnymi, ale blisko...
Słyszałem także że, że gubernator stanu Kalifornia zakazał używania w podręcznikach słów ?mama? i ?tata? oraz? ?mąż? i ?żona?. Ale to też z sankcjami karnymi nie ma nic wspólnego i co najważniejsze nie dotyczy nas w Polsce.
W związku z powyższym Pańska sugestia o zmianie sposobu zwracania się do rodziców, póki co jest bezprzedmiotowa (na szczęście).
"Bredzi zatem ponad milion obywateli USA, bo tyle protestów wpłynęło już do Kongresu.
[quote:3vsz95tn]Równie dobrze można powiedzieć, że po wprowadzeniu tych poprawek nie będzie można karać rasistów czy terrorystów."
Zdaje się że, ma Pan poważne kłopoty ze zrozumieniem tego co piszę, powtórzę to po raz kolejny. Nigdzie nie napisałem że nie będzie można karać pedofilów, tudzież rasistów i terrorystów, ustawa nic nie zmienia w kwestii ich karania, natomiast wprowadza możliwość karania tych co zechcą im na przykład przeszkodzić.
Czy to tak trudno zrozumieć
Jeśli matka usłyszy, że jej dziecko jest gwałcone i uderzy napastnika swoją torebką, to zostanie uznana za winną przestępstwa z powodu nienawiści, ponieważ (pedofil) będzie należał do kategorii osób objętych szczególną ochroną prawną - zamiast 1 przestępcy jak było dotąd, mamy w tej sytuacji 2 potencjalnych skazanych.
[/quote:3vsz95tn]
Ten tajemniczy (dla wszelkich konserwatystów) powód przez który matka (lub inna osoba występująca w obronie) nie pójdzie do więzienia nazywa się obroną konieczną
"
Nie będzie można nic zrobić także podglądaczowi, czy obnażającemu się ekshibicjoniście. Nawet jeśli spróbujemy zwrócić uwagę takiej osobie i z tego powodu ona poczuje się źle, to możemy zostać oskarżeni o dopuszczenie się przestępstwa federalnego
"
Bzdet. Mamy następujący ciąg zdarzeń: ekshibicjonista wychodzi do parku (nie karane) Ekshibicjonista się rozbiera (czynność nie jest karana), ekshibicjonista pokazuje się nago i tu go mamy. Obraza moralności publicznej/napastowanie/molestowanie itp. To on jako pierwszy dokonuje czynu zabronionego. Osoba która zareaguje może zostać ukarana tylko wtedy, gdy nie była to obrona konieczna lub stan wyższej konieczności.
"
[quote:3vsz95tn]. Jeśli jakiś homofob/rasista (biały/czarny/żółty/oliwkowy)/fundamentalista regilijny zabije kogoś lub uszkodzi komuś ciało tylko dlatego, że ofiara jest innej rasy/religii/orientacji seksualnej niż atakujący to pójdzie siedzieć."
A jeśli dokona tego tylko dlatego że ma na to ochotę, nie pójdzie siedzieć?
Zanim zarzuci Pan komuś brak zrozumienia, radzę zastanowić się nad jakością przytaczanych argumentów. Może powyższe zestawienie pozwoli Panu dostrzec absurd nie tylko w poglądach konserwatystów ale także w przykładach bzdurnego, niepotrzebnego prawa.[/quote:3vsz95tn]
My nie dyskutujemy o tym czy to prawo jest potrzebne czy nie. My dyskutujemy o tym czy to prawo zapewnia bezkarność przestępcom, jak sugeruje artykuł czy bezkarności nie zapewnia.
"My dyskutujemy o tym czy to prawo zapewnia bezkarność przestępcom, jak sugeruje artykuł czy bezkarności nie zapewnia."
Zatem proszę mi wskazać w którym miejscu artykuł sugeruje bezkarność
Mowa w nim jest jedynie o ochronie pewnej grupy. Ochrona ta polega nie na zapewnieniu im bezkarności, ale na zastraszeniu sankcjami karnymi ludzi, którzy w różnej formie mogliby im zepsuć samopoczucie, także w ramach obrony koniecznej.
"Ten tajemniczy (dla wszelkich konserwatystów) powód przez który matka (lub inna osoba występująca w obronie) nie pójdzie do więzienia nazywa się obroną konieczną"
No właśnie. To co pisze Pan na temat obrony koniecznej, nie jest żadną tajemniczą sprawą dla konserwatystów, jak złośliwie Pan sugeruje. Proszę mi wierzyć słyszeliśmy o czymś takim Natomiast opisana powyżej sytuacja to stan dzisiejszy, po wejściu w życie tego prawa, chętnych do reagowania może być dużo mniej, zwłaszcza po kilku odpowiednio nagłośnionych procesach o "przestępstwo z nienawiści".
I na tym polega istota ochrony.
Po pierwsze, prawo to nie ogranicza wolności słowa, zagwarantowanej Konstytucją - więc czytanie dowolnego fragmentu z Pisma Świętego na pewno nie będzie karane.
Po drugie, w ustawie mowa jest o aktach przemocy, które wyrządzają krzywdę fizyczną albo mogą wyrządzić krzywdę fizyczną z powodu użycia niebezpiecznego narzędzia, głównie broni palnej - więc torebka damska nic tu nie ma do rzeczy.
Po trzecie, prawo to nie ogranicza prawa do obrony koniecznej, dosyć w USA szeroko traktowanej.
Po czwarte, co najważniejsze, na pewno nie oznacza ono ochrony dla pedofiliów - nie ma o tym nigdzie wprost albo nie wprost mowy. Polityk amerykański, który starałby się chronić pedofilów, nie miałby szans na cokolwiek.
I po piąte - argument, że milion Amerykanów podpisało coś tam i w związku z tym "ja mam rację, bo oni nie mogą się mylić" jest kompletnie bez sensu. W USA, które mają ponad 300 mln mieszkańców, na pewno ilość idiotów, którzy niczego nie rozumieją, przekracza milion. W naszym znacznie mniejszym kraju z pewnością również, co widać było po wynikach poprzednich wyborów. Wprawdzie w demokratycznych wyborach głos idioty liczy się tak jak głos człowieka rozsądnego, ale na szczęście tylko w wyborach . Idioci w tłumie nie stają się mędrcami, nadal jest to tylko tłum idiotów.
"
Po pierwsze, prawo to nie ogranicza wolności słowa, zagwarantowanej Konstytucją - więc czytanie dowolnego fragmentu z Pisma Świętego na pewno nie będzie karane.
"
Ciekawe....
Przytoczę fragment podany przez p.jarkaw:
"OFFENSES INVOLVING ACTUAL OR PERCEIVED RELIGION, NATIONAL ORIGIN, GENDER, SEXUAL ORIENTATION, GENDER IDENTITY, OR DISABILITY"
O ile wiem OFFENSE tłumaczy się jako PRZESTĘPSTWO/WYKROCZENIE. W Stanach mają którąś tam poprawkę do konstytucji gwarantującą wolność słowa więc nie muszą się aż tak martwić. Ale jeśli podobne prawo wejdzie w życie gdzie indziej - ooooo, to będą kłopoty. Dużo osób może podzielić los tego pastora ze Szwecji, który miał proces za sianie nienawiści tylko dlatego że z ambony powiedział że homoseksualizm to grzech.
"
I po piąte - argument, że milion Amerykanów podpisało coś tam i w związku z tym "ja mam rację, bo oni nie mogą się mylić" jest kompletnie bez sensu. W USA, które mają ponad 300 mln mieszkańców, na pewno ilość idiotów, którzy niczego nie rozumieją, przekracza milion. W naszym znacznie mniejszym kraju z pewnością również, co widać było po wynikach poprzednich wyborów. Wprawdzie w demokratycznych wyborach głos idioty liczy się tak jak głos człowieka rozsądnego, ale na szczęście tylko w wyborach . Idioci w tłumie nie stają się mędrcami, nadal jest to tylko tłum idiotów."
A tu się zgadzam...
Jednocześnie mam pytanie. Jakie stąd wypływają wnioski dotyczące naszego obecnego systemu wyborczego? A może ma to jakiś związek z popularnością niektórych partii w ostatnich czasach, albo niektórymi pomysłami o których dyskutujemy na tym wątku.
Może ta deifikacja założenia że wystarczy być aby głosować, bo każdy idiota może wrzucić kartkę jest niejaką przesadą, co?
A teraz serio.
Nie znam się na prawie. Ale niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jak Biały zabije Białego to jest zwykła zbrodnia, a jak Biały zabije Czarnego to jest zbrodnia z nienawiści? To "z czego" była ta pierwsza zbrodnia, z miłości?
O ile wiem, w prawie jest paragraf o "przestępstwach z pobudek zasługujących na szczególne potępienie". Nie wystarczyłoby to?
I jak się ma wprowadzanie takiego przepisów z założeniem o równości ludzi wobec prawa?
KonserVat ma rację pisząc, że takie przepisy powodują erozję wrażliwości społecznej na pewne czyny. Sprawa z tą ustawą jest taka, że jest ona po prostu jednym z wielu kroków przybliżających społeczeństwo do stanu w którym wypowiedzenie o czyichś zwyczajach określenia zboczeniec będzie uważane za duże faux-pax, a później pewnie zostanie spenalizowane. I nie podpierajcie się przykładem pedofilów jako tych którzy zawsze będą uważani za zboczeńców, bo wszyscy obecnie uważają że to co robią dzieciom jest wstrętne i zasługuje na karę. Niestety, są ludzie podobni Wam (mam nadzieję że się mylę) którzy twierdzą że wszystko to jest tylko konwencją społeczną albo opresywnym systemem przesądów odziedziczonym po chrześcijaństwie. Wcześniej czy później tacy ludzie jak Daniel Cohn-Bendit (ten lewak od sztorcowania prezydenta Czech) który w swojej autobiografi wspominając swoją pracę w przedszkolu opisuje seksualnie świadome przedszkolaki zaglądające mu do rozporka zdobędą uznanie opinii publicznej. Już teraz odzywają się głosy wśród psychologów (k... ich mać!) o tym, że należy umożliwić dzieciom ekspresję ich seksualności.
Czas pracuje dla pedofilów !!! - poczytajcie taki artykulik w Rzeczpospolitej (dostępny w archiwum).
A później zapraszam do dyskusji na temat ewolucji społecznego obrazu pewnych zachowań i wpływu prawa na tę ewolucję.
"Wcześniej czy później tacy ludzie jak Daniel Cohn-Bendit (ten lewak od sztorcowania prezydenta Czech) który w swojej autobiografi wspominając swoją pracę w przedszkolu opisuje seksualnie świadome przedszkolaki zaglądające mu do rozporka zdobędą uznanie opinii publicznej. "
Żeby nie było, że konfabuluję:
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pl ... s_a_6.html
" Już teraz odzywają się głosy wśród psychologów (k... ich mać!) o tym, że należy umożliwić dzieciom ekspresję ich seksualności.
Czas pracuje dla pedofilów !!! - poczytajcie taki artykulik w Rzeczpospolitej (dostępny w archiwum).
"
Jak wyżej oraz dla leniwych:
http://new-arch.rp.pl/artykul/807316.html
"Ten artykuł to żenada. Można nie akceptować homoseksualizmu, ale utożsamianie go z pedofilią świadczy o wątpliwym rozgarnięciu osób, którzy sie takim porównują. "
Chyba nie przeczytałeś/przeczytałaś tego artykułu... Nikt w nim nie utożsamia homoseksualizmu z pedofilią!!!
Jego tezą jest konstatacja, że w stosunku do pedofilii zaczynają zachodzić podobne zjawiska jak zachodziły w latach 60 w stosunku do homoseksualizmu. No i wiadomo jak ta rzecz skończyła się w latach 70 - słynnym głosowaniem Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego.
W końcu dla niektórych penalizacja kontaktów seksualnych poniżej 15 roku życia to tylko konwencja społeczna odziedziczona po przeszłości. Którą wiadomo jak oceniają: średniowiecze, niewolnictwo, Inkwizycja, XIX-wieczny dziki kapitalizm, zakłamanie wiktoriańskie, barbarzyńskie wojny, itp. Nie mówiąc już o tym, że w innych kulturach taka granica nie występuje...
BTW.
Dziękuję za szczerość: użycie sformułowania "można nie akceptować" pokazuje na jakim polu obecnie trawa dyskusja. Już nie między: "można tolerować" a "nie można tolerować" ale między "można a nie można akceptować". To niestety wielki sukces środowisk pro-homo wynikły ze skutecznego zastosowania metody panowania nad językiem debaty. Doprowadzili do tego, że obecnie słowo "tolerować" zawiera w sobie wszystkie cechy które kiedyś przypisywano słowu "akceptować". Piękne, no nie????
"Czytam ten portal od czasu do czasu, ale przeraża mnie agresja,nienawiść i inne niskie pobudki, które są podstawa do wielu komentarzy ale i zamieszczanych artykułów. Przypominam, że kościół uważa aktywny homoseksualizm za grzech a nie same skłonności. "
Bardzo proszę o przykład, gdzie w moich postach występuje "agresja i nienawiść".
"Poza tym te osoby należy traktować z szacunkiem i delikatnością właśnie ze względu na materie sprawy. "
Uważam, że generalnie ludzi należy traktować z szacunkiem. Co do delikatności to raczej dotyczy ona spraw o których się dyskutuje. Nie muszę kogoś traktować z delikatnością, jeśli dyskutujemy błędy jakie popełniliśmy podczas meczu piłki nożnej...
Ale nie widzę powodu, dlaczego pewne osoby mam traktować z większym szacunkiem i delikatnością niż innych tylko dlatego, że przejawiają pewne skłonności. Nawet jeśli są to skłonności wrodzone i te osoby na ich występowanie nie mają wpływu, to i tak należy to oddzielić od sposobu prezentacji swoich skłonności w sferze publicznej. I to już są zwykłe poglądy, których nie mam zamiaru z żadną delikatnością traktować. Uważam je za szkodliwe i staram się je zwalczać.
"Dobrze, żeby Redaktorzy cos zrobili z tymi dość często obecnymi oznakami pogardy dla ludzi. "
Też czytam ten portal od jakiegoś czasu i wydaje mi się, że Redaktorzy tępią przejawy nawoływania do przemocy. Niestety, znowu pojawia się problem językowy! Obawiam się że sposoby w jaki rozumiemy "podsycanie nienawiści" są zupełnie różne. Vide wyżej opisany problem zmiany znaczenia słowa "tolerancja".
Przykłady. Które z tych stwierdzeń jest "podsycaniem nienawiści"??:
[list=]
[*] Homoseksualizm jest grzechem
[*] Homoseksualizm jest chorobą
[*] Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny
[*] Homoseksualiści nie mogą adoptować dzieci
[*] Homoseksualiści częściej niż inni są pedofilami
[*] Na marsz tolerancji należy nasłać policję
[*] Powinno istnieć prawo zakazujące propagandy homoseksualnej
[*] Publiczne prezentowanie zachowań homoseksualnych powinno być karane jako sianie zgorszenia
[*] Do homoseksualistów należy strzelać
[/list]
Moim zdaniem jedynie ostatnie zdanie jest "podsycaniem nienawiści"...
"działaność portalu powinna opierać się na argumentach a nie emocjach ukazują niebezpieczeństwo opanowania europy przez islam, ale na pewno nie mozę to odbywać się na podsycaniu nienawiści!!!!!!!!"
Wydaje mi się, że moje wypowiedzi są dość merytoryczne a nie emocjonalne. Staram się...
Poza tym, niektórzy (w tym ja) obecni na tym portalu sądzą, że głównym naszym problemem nie jest "niebezpieczeństwo opanowania europy przez islam" - to tylko skutek. Przyczyną jest fakt, że przez ostatnie kilkadziesiąt lat Zachód niszczył i niszczy w coraz szybszym tempie wszystkie fundamentalne zasady które spowodowały, że to nasza cywilizacja przez ostatnie stulecia pchała świat do przodu.
"To niestety wielki sukces środowisk pro-homo wynikły ze skutecznego zastosowania metody panowania nad językiem debaty."
I to jest niestety "strzał w dziesiątkę", to bardzo trafne zdiagnozowanie sytuacji, tłumaczące także po trosze i to co dzieje się w komentarzach do tego artykułu.
Z jednej strony postawiona teza, że przepisy o "hat crime" są narzędziem psucia prawa i stwarzania nadmiernej i zbędnej ochrony dla m.in "mniejszości seksualnych" powoduje reakcje w postaci słów "pojebało was", "bzdura", "brednie". Z drugiej zaś strony samo artykułowanie obaw zostało zaszufladkowane jako podsycanie nienawiści.
Świetnym przykładem przejmowania dominacji nad językiem debaty może być tytuł newsa na stronie głównej Onetu dotyczący sprawy Miss Californii: "Zachowa koronę mimo skandalicznej wypowiedzi" - co skandalicznego jest w realizowaniu konstytucyjnego prawa "wolności słowa i przekonań"?
Zresztą wypowiedź Carrie Prejean nie była jej inicjatywą a odpowiedzią, dodajmy uczciwą i nonkonformistyczną, na agresywne i prowokacyjne pytanie aktywisty gejowskiego.
"Myślę, że chyba Pan dobrze wie że jęzkowe asocjacje powodowane odpoiednimi zestawieniami słów i tematów kojarzą się jednoznacznie i w świadomości przeciętnego czytelnika są zapisywane trochę jakby automatycznie (wystarczy jak Pan spojrzy na zamieszczone pod artykułem komentarze). "
Oczywiście, że wiem, ale proszę zrozumieć. Nie jestem w stanie odpowiadać za myśli i zachowania człowieka, który słysząc moje ostrzeżenia np. o możliwym pożarze lasu nagle myśli sobie, że fajnie byłoby podpalić dom teściowej.
To, że ludzie są różni i niektórym nawet widok pracujących tłoków kojarzy się z jedną sprawą nie oznacza że mam zaprzestać spokojnych rozmów na trudne i wywołujące konflikty tematy.
Ten wspomniany "automatyzm" być może ma miejsce, ale jednym z fundamentów naszej cywilizacji (tak, nawet tak to powiem) jest przyjęcie hipotezy że dorosły zdrowy na umyśle człowiek potrafi świadomie i samodzielnie panować nad swoim postępowaniem. Oczywiście wszyscy wiemy, że ta hipoteza jest nieprawdziwa, w końcu psychologowie od Freuda pracują nad tym, żeby to nam wskazać. Tym niemniej dzięki niej możliwe są choćby praca sądów i każda rozsądna dyskusja.
Dlatego nie mam zamiaru zastanawiać się czy czasami z moich słów ktoś nie wywnioskuje, że należy wziąć bombę i wysadzić jakiś homo-klub. Ja do takich rzeczy nie nawołuję.
A tak po prawdzie mówiąc, to jestem zwolennikiem amerykańskiego a nie europejskiego podejścia do wolności wypowiedzi. Ale to już zupełnie inna historia.
"Poza tym stwierdzenie, że wśród homoseksualistów i lesbijek jest więcej pedofilów niż w innych kategoriach społecznych jest propagandowym skrótem. Ostatnie głośne przypadki pedofilii w Belgii, Austrii,i Polsce pokazują , że pedofilami byli heteroseksualni ojcowie ze społecznie szanowanych rodzin."
Dlaczego "propagandowym skrótem"?? Wyrażę się jaśniej. Może to nie będzie propagandowy skrót. Jeśli wśród zbioru popełniających czyny pedofilne jest nadreprezentacja osób homoseksualnych to pojawia się pytanie z czego ta nadreprezentacja wynika? Możliwe są różne wytłumaczenia zjawiska. Począwszy od tego, że homoseksualiści częściej wpadają pod lupę policji niż "przykładni ojcowie rodzin" aż do hipotezy że istnieje jakiś związek między homoseksualizmem a pedofilią (nie przesądzając o naturze tego związku).
Bez rzetelnych badań nie da się tego wyjaśnić, a obecnie jest chyba dość słaba atmosfera do tego.
"Stosując takie skróty łatwo odbić te argumentacje, stwierdzając ze wśród homoseksualistów jest więcej artystów, malarzy, aktorów, literatów, ludzi wykształconych itd. Mam w związku z tym twierdzić że reszta społeczństwa jest prymitywna i nie wykształcona?! Jesli chce Pan zozbaczyć jakie uczucia wyzwolił Pana artykuł prosze uwaznie poczytac komentarze: szacunek dla godności ludzkiej czy raczej pogardę dla czlowieka."
Nie stosowałem takiej argumentacji. Jest ona w oczywisty sposób błędna - nie widzę jak z hipotetycznego faktu, że wśród homoseksualistów jest więcej artystów itp. miałoby wynikać jakiekolwiek twierdzenie na temat prymitywizmu i wykształcenia pozostałych. Piszę o tym fakcie "hipotetyczny" bo IMHO jest on bardzo trudny do weryfikacji. No i podatny na homo-kampanię... w końcu cały czas się słyszy że Michał Anioł i DaVinci to byli geje że ho-ho i dziś napewno chodziliby na parady! Ostatnio słyszałem, że ktoś napisał że Konopnicka była lesbijką, bo mieszkała samotnie z inną kobietą. To są przykłady myślenia ahistorycznego.
A jeśli mówimy o moim przykładzie Daniela Cohn-Bendit, to oczywiście nie dowodzi on żadnej z tez o których piszę wyżej. Dowodzi on tylko, że będąc osobą o skłonnościach pedofilskich można być prominentnym politykiem UE - czyli właśnie tezy o postępującej "mainstream-izacji" pedofilii. Oczywiście to jeden przypadek, ale charakterystyczna jest reakcja na niego, a w zasadzie jej brak. Aż chce mi się w tym momencie przypomnieć, że kandydatura pewnego Włocha na stanowisko bodajże komisarza do spraw wychowania czy coś takiego została odrzucona tylko dlatego, że powiedział że jako katolik uważa czyny homoseksualne za grzech. Czy to o czymś nie świadczy?
"
Nie skomentował Pan jednak dość ważnego rozróżnienia między pociagiem homoseksulanym (same sex attraction) , które nie jest uważany przez Kościół za grzech a aktywnym czy ideologicznym homoseksualizmem. To już nie wygodne chyba. Dla jasności sprawy nie popieram aktywnego homoseksualizmu i daleki jestem od popierania nachalnej propagandy homoseksualnej."
Racja, bezpośrednio nie skomentowałem. Choć ze zdania "Nawet jeśli są to skłonności wrodzone i te osoby na ich występowanie nie mają wpływu, to i tak należy to oddzielić od sposobu prezentacji swoich skłonności w sferze publicznej." można wywnioskować jaki mam do tego stosunek. Generalnie zgodny z opinią Kościoła w sprawach moralnych oraz liberalny w klasycznym tego słowa znaczeniu w aspekcie prawnym. To chyba wyjaśnia sprawę.
Zwracam jednak uwagę, że problemem nie jest tu stosunek Kościoła do homoseksualizmu, tylko stosunek lobby gejowskiego do stosunku Kościoła do homoseksualizmu. Zawsze mnie fascynowało, dlaczego niektórzy ludzie chcą na siłę prostować organizację przynależność do której jest dobrowolna i która według większości z "prostowaczy" jest ogólnie szkodliwa.
Dlaczego nie nawołują wprost: "zlikwidować, zakazać" albo jeśli tak przejmują się jej krzywością, to nie zrobią własnej, nowoczesnej?
Odnoszę wrażenie, że mamy tu do czynienia z mechanizmem samonapędzającej się rewolucji i cokolwiek Kościół by nie zrobił (łącznie z legalizacją) to i tak będzie mało, bo ci ludzie muszą mieć o co walczyć zgodnie z zasadą "w miarę postępów tolerancji, walka o postęp nasila się".
Zwyczajnie, to jedna z niewielu zorganizowanych sił, która opiera się ideologii którą głoszą czciciele bożka postępu.
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
