Kontrabanda na...135 miliardów USD
14-06-2009Kategorie: Ameryka, Geopolityka
Tagi do wpisu: chiny kryzys finansowy USA
Ciekawą historię opisują media, i mimo że od opisywanego faktu minęły już 10 dni, poza suchymi faktami, zaskakuje całkowity brak szumu wokół historii co najmniej bulwersującej. Oto 3 czerwca, na dworcu kolejowym w Chiasso, ok 40 km od Mediolanu, włoska policja zatrzymała 2 Japończyków, którzy próbowali przemycić do Szwajcarii w walizce z podwójnym dnem, 259 obligacji rządu USA.
Wydawać by się mogło, że to pestka, nic wielkiego, a jednak wartość tych obligacji to ... 134,5 miliarda dolarów! Szokuje prawda? To jakby nie liczyć piąta część tego co wyprodukowano w Polsce w 2008 r. Większość papierów została wyemitowana przez FED i ma nominalną wartość 500 milionów za sztukę, jednak wśród nich jest też kilka tzw "obligacji Kennedy`ego", emitowanych w latach 1955-1969, które warte są okrąglutki miliardzik każda.
Jeżeli wartość kontrabandy jest szokująca, to co powiedzieć o ciszy jaka temu wydarzeniu towarzyszy. Suche informacje owszem ukazały się w mainstreamowych mediach w ciągu kilku ostatnich dni, jednakże nie towarzyszy im żadna wrzawa, a powinna. Kogo bowiem stać na inwestowanie oszczędności na tak masową skalę w amerykańskie obligacje? Czy można tu mówić o pojedynczych inwestorach, czy nawet ich grupie? Raczej nie, zatem kto?
Możemy założyć, ze o ile obligacje te są prawdziwe, a wiele wskazuje na to, że są, to ich właścicielem może być tylko państwo, a może raczej mocarstwo.
Jakie zatem mocarstwo, ma na tyle duże nadwyżki, by je móc inwestować, jakie mocarstwo lubuje się w inwestowaniu swych nadwyżek w amerykańskie papiery dłużne i w końcu, dlaczego pomyśleliście o Chinach? Pytania można mnożyć. O ile zrozumieć sam fakt ucieczki od dolara, gdyż wielu analityków nie wróży walucie USA świetlanej przyszłości, o tyle zastanawia dlaczego ktoś robi to tak ukradkowo, komu zamierzał sprzedać te papiery i za jaką cenę?
Lecz najciekawsze w tym wszystkim jest pytanie, skąd ta niesamowita cisza?
Piotr Górka
autor prowadzi stronę: KonserVat
Komentarze: (0)
"Ale co to ma wspólnego z Islamem i Arabami? I gdzie jest negatywny kontekst? To takie nie podobne do tego portalu."
"a od czego masz glowe? Dorob sobie negatywny kontekst, jezeli go potrzebujesz. Portal specjalizujacy sie w negatywnym kontekscie przedstawiania spraw to arabia - pomyliles adresy. "
Naprawdę? No popatrz ty czego to się człowiek może nowego dowiedzieć Nie byłem na arabii to nie wiem, ale skoro tak twierdzisz, to pewnie tak jest. To w takim razie ten portal od arabii się niewiele różni, można by rzec "arabia 2".

WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON