Postnazizm u bram
05-11-2009Kategorie: Opinie i analizy, Świat
Tagi do wpisu: eksperymenty komunizm lewica nazizm socjalizm
Zeledwie kilka dni temu media poinformowały o rodzicach, którzy postanowili wychować swoje dziecko "indyferentnie płciowo". Cóż to określenie oznacza? Otóż w krajach skandynawskich, a także w innych państwach europejskich, po fali "rewolucji lat 60 - tych" pojawiły się teorie, jakoby cechy, które determinuje płeć były jedynie wynikiem wpływów kulturowych, a ich zależność od elementów biologicznych była luźna. I tak właśnie rozpoczęto serię nowych eksperymentów na człowieku i społeczeństwie.
Szczególnie dramatyczne informacje dobiegają z krajów skandynawskich - w szkołach urządzane są "zabawy", w trakcie których chłopcy mają przebierać sie za dziewczynki a dzieciom serwuje sie bajeczki o "Spiącym księciu". Fanaberię dwójki szalonych ludzi, którzy w imię obłąkańczej ideologii krzywdzą swoje dziecko - można uznać za incydent, którego wagi bym nie przeceniał. Z pewnością bowiem w tysiącach rodzin na świecie - także w Europie dzieją sie o wiele gorsze rzeczy. Przebieranie chłopców za dziewczynki, próby wprowadzenia parytetów w życiu zawodowym - to już jednak inna para kaloszy. O ile w pierwszym przypadku, który zbulwersował wielu komentatorów mamy do czynienia ze sprawą teoretycznie prywatną, o tyle te następne korzystają już z finansowej i organizacyjnej pomocy państwa. To już poważna różnica. W Norwegii np wprowadzono prawo, które uderzyło w wolność przedsiebiorczości - rady nadzorcze tamtejszych spółek kapitałowych muszą stosować zasadę płciowego parytetu (!!!)
Akurat, przypadkiem informacje o obłąkańczym pomyśle młodych rodziców w Szwecji www.rp.pl/artykul/386823_Ani_chlopiec__ani_dziewczynka__.html zbiegły się z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał, iż we umieszczenie krzyża we włoskiej szkole łamie zasadę świeckości państwa oraz z wyrokiem innego sądu, w Wielkiej Brytanii, który uznał "ekologizm" ideologą tożsamą z religijną.
Tymczasem, kiedy Europejski Trybunał Praw Człowieka walczy z ideologizacją szkoły w duchu katolickim, zupełnie z innej strony do uczelni wyższych i oświaty wdzierają się żołnierze innego frontu ideologicznego. Właśnie w Szwecji czas rozwoju przeżywają wszelkie dziwaczne kierunki studiów, jak choćby "Gender Studies". Projekty związane z tymi dziwolągami zyskują zresztą bardzo często szeroką formę pomocy ze strony państwa. Nie chodzi jednak tylko o Szwecję - także w Polsce mamy do czynienia z początkiem szturmu lewicy na oświatę. Wystarczy sięgnąć do wikipedii, aby dowiedzieć sie, w których uczelniach wyższych pojawił się już ten nowy kierunek http://pl.wikipedia.org/wiki/Gender_studies
Nie jestem katolikiem, jestem raczej agnostykiem. Ideologia nowego frontu lewicowej armii nie obraża mojego Boga ani mojej wiary w niego. Ideologia nowego frontu lewicowej armii obraża moją wiarę w człowieka, w przyszłość ludzkości.
Ideologię, o której mówimy mógłbym nazwać postnazizmem, dla odróżnienia od neonazizmu. Tak jak wg mnie, jednym z najważniejszych założeń nazizmu było stworzenie nowej, aryjskiej superjednostki i zmiana charakteru funkcjonowania społeczeństwa tak ideologowie lewicy wskrzesili tego ducha - próbują zrobić to samo - stworzyć nowego człowieka i nowe społeczeństwo. Dlatego mogę nazwać ich wiarę i ich ideologię postnazistowską.
Co odróżnia mnie od wielu zwolenników prawicy, to pełne poparcie dla równouprawnienia kobiet i mężczyzn we wszystkich dziedzinach życia oraz odrzucenie poglądów, aby homoseksualizm był zagrożeniem dla kogokolwiek - tak dla poszczególnych jednostek jak i dla społeczeństwa. Równość ludzi jest sprawą naturalną, niezależną od płci. Każdy człowiek ma prawo w swoim życiu podejmować wolne wybory - tak co do swojego sposobu życia jak i wszelkich innych spraw zwiazanych z autonomią woli. Nikt nie ma również prawa narzucać innym swoich przekonań. Przypomniała mi się w tym momencie dość zabawna scena, którą oglądałem w programie telewizyjnym. Jedna z katolickich aktywistek, Joanna Najfeld stwierdziła iż nie poda homoseksualiście ręki, gdyż nie wie, co on ostatnio robił ze swoją. No cóż, gdybym podążył tym tokiem rozumowania nie powinienem podawać ręki, ani tym bardziej całować, nawet przyjacielsko kobiet - gdyż, jeśli spotykają się z jakimiś mężczyznami, to skąd mogę wiedzieć, co ostatnio robiły w sypialni.. A przecież - dla logicznie myślącego człowieka - skutek w takich układach jest dokładnie ten sam.
O ile jednak uznaję potrzebę równouprawnienia w życiu publicznym i prywatnym oraz odrzucam jakiekolwiek formy dyskryminacji - o tyle uważam, iż istnieje wyraźna granica pomiędzy sferą prywatną a społeczną. Idologowie nowego frontu lewicowej armii starają sie usilnie tą granicę złamać, próbując indoktrynować młodych ludzi i dzieci w duchu wyznawanej przez siebie quasireligii.
Zerknijmy może na wykładowców "gender studies" o których pisze wikipedia (link podałem wcześniej). I tak np:
Jacek Kochanowski (Działacz praw człowieka: zajmuje się problematyką dyskryminacji LGBT i kwestiami dotyczącymi prawnej, politycznej, społecznej i ekonomicznej dyskryminacji kobiet. Jest otwartym gejem. Autor licznych publikacji na ten temat m.in. w Gazecie Wyborczej i Trybunie oraz w mediach elektronicznych. Współredaktor portalu internetowego społeczności LGBT Inna Strona, gdzie publikuje swoje podcasty. Zabierał liczący się głos w dyskusjach na temat naruszania praw człowieka w Polsce. Organizator i prelegent wielu konferencji naukowych w Polsce poświęconych tematyce środowisk LGBT oraz praw kobiet. Był współzałożycielem i jest członkiem honorowym Kampanii Przeciw Homofobii. Jest członkiem Rady Fundacji Kultura dla Tolerancji oraz członkiem Rady Fundacji Przestrzeń Kobiet).
Ewa Majewska (Od lat zaangażowana w działania ruchów wolnościowych, antygranicznych, ekologicznych i kobiecych. W 2004 wraz z Aleksandrą Polisiewicz utworzyła duet Syreny TV. Powstały w jego ramach filmy dokumentalne z serii warszawskich demonstracji oraz projekt Cała naprzód ku skrajnej prawicy (2005). Film ten to zapis rozmów obracających się wokół analogii między Polską roku 2005 a Republiką Weimarską. Był pokazywany w Weimarze na festiwalu Uwaga, Polen Kommen! (2005) oraz na wystawach w Warszawie i Gdańsku. Publikowała m.in. w Bez dogmatu, Czasie Kultury, Etyce, Krytyce Politycznej, Lewą Nogą, Obiegu i Zadrze).
Błażej Warkocki (krytyk literacki, publicysta, wykładowca polonistyki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prowadzi rubrykę zBOOKi: felietony o książkach na portalu www.innastrona.pl. Członek zespołu "Krytyki Politycznej")
W przypadku innych osób życiorysy mamy bliźniaczo podobne. Nie widzę w dorobku naukowym tych ludzi niczego, absolutnie niczego co predystynowałoby ich do wykładania czegokolwiek na państwowej uczelni wyższej. Szczególnie, że mówimy tutaj o wykładaniu (za nasze pieniądze) wyznawanej przez siebie ideologii.
W polskim przypadku mówimy jednak wciąż o zjawisku marginalnym, istniejącym gdzieś na obrzeżu. Jednak patrząc na Szwecję nie możemy mieć wątpliwości, iż rozmawiamy o poważnym problemie i zagrożeniu dla cywilizacji i społeczeństwa europejskiego.
Oczywiście, na pewno niektórzy uznają, iż przecież mamy do czynienia także z innymi przypadkami ideologizacji w sferze publicznej - np z wpływami religii katolickiej. Muszę przyznać, że wiele aspektów tego wpływu budzi również mój sceptycyzm - wystarczy wspomnieć kwestię sprawy obecności stopnia z religii na świadectwie maturalnym lub samej nauki religii w szkołach, gdzie z pieniędzy publicznych opłaca się osoby uczące.
Ale chrześcijaństwo obecne jest w kulturze Europy od dawna, możemy więc być pewni, że nie doprowadziło do żadnych negatywnych efektów a wręcz przeciwnie - jest jednym z elementów które ukształtowaly naszą cywilizację i naszą kulturę. Zresztą wpływy religii w życiu publicznym są nieustannie ograniczane, w sposób sugerujący czasem wręcz dyskryminację wierzących w innych krajach UE.
Oparte więc jedynie na chęci wprowadzenia "opozycji" stanowisko jest nieakceptowalne. Europa przeżyła już inwazje dwóch obłąkanych ideologii w XX wieku - były nimi komunizm i nazizm. Doprowadziło do to milionów ofiar, gułagów i obozów koncentracyjnych.
Nie pozwólmy, aby XXI wiek stał sie czasem kolejnego eksperymentu. Nie pozwólmy na tolerancję wobec ideologii postnazistowskiej.
Michał Wiśniewski
Komentarze: (2)
"Michale,
to nie postnazizm ale fanaberia. Kosztowna, fakt. Jednakowoz natury nie da sie oszukac i kazda ideologia wmawiajaca nam, ze jest inaczej nie porwie juz mas. Chyba, ze beda to masy indoktrynowane kreacjonistycznie, ale to juz nie na naszym kontynenecie.
Ponizej link do kapiyalnego artykulu, polecam wszystkim, ktorzy jeszcze maja watpliwosci co do tego czym jest naprawde LGBT.
http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauk ... ,5494.html
Ps. widzialam ten program z katolicka aktywistka. Jej reakcja na wyciagnieta w gescie pojednawczym dlon nie byla smieszna - byla zenujaca i zatrwazajaca. Pokazala, ze dla prawdziwego katolika gej jest jak tredowaty. To byl gest niezwykle wymowny: geje do gett."
Evano, zapytaj swojego przyjaciela Borza, kim (czym) jest gej dla muzułmanina.
"
Evano, zapytaj swojego przyjaciela Borza, kim (czym) jest gej dla muzułmanina."
Zapytam, zapytam.
Jak przyjdzie czas.
Na razie omawiamy sobie zwiazki hetero na odleglosc.
"Chyba, ze beda to masy indoktrynowane kreacjonistycznie, ale to juz nie na naszym kontynenecie.
"
Zapytam Ciebie evana prosto. Pokaż mi dowody na ewolucje. Przedstaw mi założenia ewolucji.
Gdybyś miała choć trochę oleju w głowie to wiedziałabyś że ewolucje nie jest faktem ale teorią. Do dzisiaj na wszystkich uniwersytetach mówi się o "teorii ewolucji" a nie ewolucji jako fakcie.
No ale czekam na wykazanie że teoria ewolucji jest faktem, skoro piszesz o indoktrynacji kreacjonizmem.
"Ponizej link do kapiyalnego artykulu, polecam wszystkim, ktorzy jeszcze maja watpliwosci co do tego czym jest naprawde LGBT.
http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauk ... ,5494.html"
Facet opisuje przypadki mutacji. Ojejku co za rewelacja.
Dodatkowo potwierdza że mutacja nie tworzy nowych informacji ale gmatwa istniejące czy zubaża zmutowany organizm względem pierwowzoru.
Evana wykaż się wiedzą i zacznij bronić teorii ewolucji z należytą powagą.
nie moge.
Po pierwsze dlatego, ze nic Ci nie udowodnie a po drugie dlatego, ze jestes wobec mnie impertynencki. Jak mam rozmawiac z facetem, ktory w kolko powtarza, ze jestem glupia ale wciaz chce ze mna gadac?
Stracilam ochote, stary. Nie moge w kolko wyciagac do Ciebie reki, bo Ty zawsze ja pokasasz.
Niestety, obecnie wojownicy postnazizmu chca zniszczyc ta cala reszte, tworzac nowe spoleczenstwo, wzorowane na ideologii wlasciwej dwom najwiekszym tyraniom XX wieku.
Musimy sie przed tym bronic. Wszyscy, ktorzy wierzymy w czlowieka i w ludzkosc.
"Liso,
nie moge.
Po pierwsze dlatego, ze nic Ci nie udowodnie a po drugie dlatego, ze jestes wobec mnie impertynencki. Jak mam rozmawiac z facetem, ktory w kolko powtarza, ze jestem glupia ale wciaz chce ze mna gadac?
Stracilam ochote, stary. Nie moge w kolko wyciagac do Ciebie reki, bo Ty zawsze ja pokasasz."
Evana po pierwsze, piszesz o indoktrynacji kreacjonistycznej.
Ale jakoś nie uzasadniasz dlaczego wg Ciebie kreacjonizm jest fałszem.
Co chwile udowadniasz mi swoją ignorancje, niewiedzę oraz głupotę niemal w każdym temacie, na jaki się wypowiadasz.
Kobieta na tym forum powinnaś umieć bronić Swojej opinii poprzez trafne argumenty.
Określiłaś że masy indoktrynuje się kreacjonizmem (choć to wierutna bzdura, w większości szkół, uczelni, publicznych w USA, dzieci indoktrynuje się ewolucjonizmem - np w wielu podręcznikach nadal podaje się za dowód ewolucji fałszerstwo Haeckla`a, udowodnione niemal 134 lata temu), ale nie określiłaś jakie tezy kreacjonizmu uważasz za fałszywe, a co widzisz w ewolucji że jest taka prawdziwa.
To ty zamykasz dyskusje poprzez twierdzenia że masy są indoktrynowane kreacjonizmem.
Nawet nie silisz się na poparcie Swojej tezy, uznając to za pewnik, aksjomat.
Zadałem Ci proste pytanie, więc jeśli mi nie odpowiesz, można uznać ze krytykując kreacjonizm oraz popierając ewolucje, nawet nie wiesz co krytykujesz ani ni co popierasz. A takie zachowanie jest przejawem głupoty. Proste.
"
Co chwile udowadniasz mi swoją ignorancje, niewiedzę oraz głupotę niemal w każdym temacie, na jaki się wypowiadasz."
Jest na to jedno lekarstwo: nie gadaj ze mna, kto Cie zmusza?
Dla mnie rozmowa czy dyskusja to porozumiewanie sie, dla Ciebie jest to widocznie obwieszczanie swiatu Twoich jedynie slusznych prawd objawionych i przywalanie "glupota" temu, kto mysli inaczej.
Przyznam, ze przez moment, gdy epitety znikly z Twoich wypowiedzi, myslalam, ze potrafisz trzymac klase.
Jednak nie udalo Ci sie, a ja tym samym stracilam przyjemnosc rozmowy z Toba.
Pozdrawiam, powodzenia.
Ale napisz dlaczego wg Ciebie kreacjonizm to indoktrynacja, a ewolucja to fakt niezaprzeczalny, aksjomat.
Potrzebuje prostej deklaracji, takiego zwyklego: przepraszam, to sie juz nie powtorzy.
Bo jesli nie, to nie widze sensu dalszej rozmowy.
"Potrzebuje prostej deklaracji, takiego zwyklego: przepraszam, to sie juz nie powtorzy."
Wybacz to się nie powtórzy.
Czekam na odpowiedz.
Masz u mnie nowy kredyt zaufania, proszę, nie zaprzepaść go, a obiecuję, ze obydwoje na tym zyskamy.
Nie napisałam, że masy indoktrynuje się kreacjonistycznie, ale że taka ideologia, o której pisał Michał, przyjęłaby się może w społeczeństwie kreacjonistycznie zindoktrynowanym. Kreacjonistycznie, to znaczy: przede wszystkim w nieufności i opozycji do niezależnej nauki.
Chodziło mi o to, że dzisiejsza nauka nie pozostawia już cienia wątpliwości co do tego, że u gatunku ludzkiego nie występują tylko dwie jasno wyodrębnione płcie i że to, co pisma święte naszych religii określają jako zachowania grzeszne, ohydne czy nienaturalne (za które karze się np. śmiercią, jak w islamie) jest jak najbardziej naturalne i generowane biologią a nie ?grzeszną myślą?.
Chciałam też powiedzieć, że ludzie znający wyniki tych badań nigdy nie nabiorą się na żadną ideologię, która mówi, że dwie płcie dał nam bóg albo że płeć jest zjawiskiem kulturowym. Dlatego nie widzę tu zagrożenia, które Michał nazywa postnazizmem, ponieważ taki trend nie zdobędzie uznania wśród wyedukowanych mas. Chyba, że masy te są zindoktrynowane np. kreacjonistycznie i negują bądź bagatelizują osiągnięcia naukowe.
Co do całej batalii kreacjonizm vs ewolucjonizm, to toczy się ona bezustannie na wielu forach internetowych więc po co jeszcze przenosić ją tu?. Kiedyś weszłam w to troszkę głębiej i wniosek zasadniczy jest taki:
Nauka bierze pod uwagę wszelkie możliwości, bada je a jeśli okażą się fałszywe porzuca bez żalu i odpowiedzi szuka gdzie indziej.
Kreacjonizm z góry wie jak jest i jego poszukiwania idą w jednym tylko kierunku: udowodnienia za wszelka cenę, że ma rację.
Ten drugi wariant nie odpowiada mi wcale, bo , mówiąc najoględniej: cholernie ogranicza. To dlatego cały islam stoi w miejscu.
Z kolei wariant pierwszy to prawdziwa i niczym nieskrępowana wolność.
Stawiam na pierwszy, wzorem wielkich naszej nauki, którzy w końcu obalili pogląd, że Ziemia jest płaska, w co Biblia każe Ci wierzyć niewolniczo, lub że ta Ziemia jest pępkiem całego wszechświata.
Uważam jeszcze, że kwestia tych wielu płci pomiędzy żeńską a męską, których jest co najmniej kilkanaście, to taki mały prztyczek w nos od pana Boga. Najpierw opowiedział Ci, że człowieka stworzył mężczyzną i kobietą a teraz dowiedziałeś się, że sam nakombinował jeszcze kupę innych odmian ludzkich orientacji seksualnych, które, jako grzeszne, Tobie, prawowiernemu, nakazał potępić lub wyeliminować Z góry więc zaplanował, że będziesz w jego imieniu niszczyć jego własne stworzenie.
Przepraszam, ale może mój umysł jest faktycznie za ciasny na to by pomieścić i przyjąć za prawdziwe i moralne (!) takie historyjki. (Liso, pamietaj, co przyrzekales! )
Porzucam je kompletnie bez żalu i lęku, że mój sceptycyzm przyprawi mnie o piekło.
Osobom przekonanym, że istnieje Bóg ? nieskończone dobro, też polecam to zrobić i wszelki lęk odrzucić, bo przecież zgodnie z ideą Boga wszechdobrego, nie może on ukarać Cię za uczynki, które w Twoim sumieniu są uczciwe i moralne. Jeśli zaś kiedyś okaże się, że ?zbłądziłeś?, ten miłosierny Bóg przyjmie Cię do siebie tak jak przyjmuje się kochanego syna choćby był marnotrawny.
Taka odwrotność zakładu Pascala, która w odróżnieniu od niego, pozwala Ci zachować swoją godność.
I jeszcze słowo w sprawie homoseksualizmu kiedyś i dziś; otóż kiedyś ludzie mogli jedynie konstatować, ze coś takiego istnieje i wartościować pod względem ówczesnej moralności czy religii. Dziś rozumiemy już, na czym to zjawisko polega i właśnie ta wiedza pomaga nam stać się ludzkimi dla seksualnie nietypowych. Religia natomiast nieodmiennie każe nam straszyć ich ogniem piekielnym, jeśli nie staną się tacy jak my, (a wiec sprzeciwią się swojej naturze!) i zaspokajać będą swoje seksualne potrzeby, które nam wydają się ohydne.
Ps.
Rajcuje mnie gdy widzę na ekranie dwóch całujących się facetów a brzydzi, gdy to samo widzę u pań. Zdaje się, że u faceta hetero jest odwrotnie. Dlaczego?
Serdecznie pozdrawiam.
"Chodziło mi o to, że dzisiejsza nauka nie pozostawia już cienia wątpliwości co do tego, że u gatunku ludzkiego nie występują tylko dwie jasno wyodrębnione płcie i że to, co pisma święte naszych religii określają jako zachowania grzeszne, ohydne czy nienaturalne (za które karze się np. śmiercią, jak w islamie) jest jak najbardziej naturalne i generowane biologią a nie ?grzeszną myślą?."
W każdym gatunku występują mutacje w tym u ludzi także. Mutacje zaś jest to wymieszanie informacji zawartych w genotypie danego rodzaju organizmu. Mutacje to w przyrodzie zjawisko negatywne. Dlatego w skutek kontroli jakości gatunku, jego konserwacji, dokonuje się doboru naturalnego. Dobór naturalny skutkuje tym że z mutanci mają mniejsze szanse na rozmnażanie się.
"Chciałam też powiedzieć, że ludzie znający wyniki tych badań nigdy nie nabiorą się na żadną ideologię, która mówi, że dwie płcie dał nam bóg albo że płeć jest zjawiskiem kulturowym. Dlatego nie widzę tu zagrożenia, które Michał nazywa postnazizmem, ponieważ taki trend nie zdobędzie uznania wśród wyedukowanych mas. Chyba, że masy te są zindoktrynowane np. kreacjonistycznie i negują bądź bagatelizują osiągnięcia naukowe."
Evana mylisz się.
Mutacje nie są zasadą ale odchyleniem od normy.
Z zasady występują dwie płcie.
Natura sprawia że u ludzi i większości zwierząt są dwie płcie.
U ludzi dodatkowo kultura powoduje że te dwie płcie w okresie dojrzewania stają się od Siebie coraz różniejsze. Ale to projekt natury ludzkiego ciała sprawia że kultura powoduje że ciała dwóch płci są poprzez wychowanie coraz różniejsze od Siebie.
Mężczyzna jest średnio 30% silniejszy od kobiety. Ale mężczyzna który podnosi ciężary będzie już o ponad np. 60% silniejszy od kobiety podnoszącej ciężary.
Oczywiście możesz zrobić z kobiety siłaczkę a z faceta niańkę. Ale po co???
Jeśli ja zrobię z faceta siłacza a z kobiety nianie to w moi zawodnicy z łatwością pokonają Twoich. A będzie to wynikało z faktu że ja najlepiej odkryłem że projekt o nazwie mężczyzna i kobieta mają inne przeznaczenie.
"Kreacjonizm z góry wie jak jest i jego poszukiwania idą w jednym tylko kierunku: udowodnienia za wszelka cenę, że ma rację.
"
Evana po szkole technicznej wiem że najprostszy silniczek powstaje na skutek inteligentnego projektu a nie przypadku. Jak można wmawiać ludziom że komórka wielokrotnie bardziej skomplikowana od wahadłowca mogła powstać na skutek przypadku.
"Ten drugi wariant nie odpowiada mi wcale, bo , mówiąc najoględniej: cholernie ogranicza. To dlatego cały islam stoi w miejscu.
Z kolei wariant pierwszy to prawdziwa i niczym nieskrępowana wolność.
"
Tak ja zrobię silniczek w oparciu o projekt i inteligentne działanie.
Ty zaś poczekasz aż silniczek wyewoluuje.
"Stawiam na pierwszy, wzorem wielkich naszej nauki, którzy w końcu obalili pogląd, że Ziemia jest płaska, w co Biblia każe Ci wierzyć niewolniczo, lub że ta Ziemia jest pępkiem całego wszechświata."
Biblia nie mówiła że ziemia jest płaska, tylko że wokół niej jako jedynej planety kręci się Słońce. Nauka przyjęła heliocentryzm w miejsce geocentryzmu z powodu faktu że ta pierwsza teoria oferuje prostszy model astrologiczny. Jednak jak na razie nie znaleziono dowodów na jego prawdziwość.
"Uważam jeszcze, że kwestia tych wielu płci pomiędzy żeńską a męską, których jest co najmniej kilkanaście, to taki mały prztyczek w nos od pana Boga. Najpierw opowiedział Ci, że człowieka stworzył mężczyzną i kobietą a teraz dowiedziałeś się, że sam nakombinował jeszcze kupę innych odmian ludzkich orientacji seksualnych, które, jako grzeszne, Tobie, prawowiernemu, nakazał potępić lub wyeliminować Z góry więc zaplanował, że będziesz w jego imieniu niszczyć jego własne stworzenie.
"
Evana nie znasz Biblii.
Potomstwu Noemu Bóg zakazał przelewania krwi niewinnej.
Kwestia wielu płci to kwestia ubzdurania Sobie że z mutacji tworzy się regułę o nazwie inne płcie.
Kulturysta z biegiem czasu i treningu nabiera masy mięśniowej i jego kości grubną. Na podstawie kości można wysnuć wniosek że powstał nowy gatunek człowieka.
Co do orientacji płciowych to jest to kwestia wyboru oraz silnej woli.
"Przepraszam, ale może mój umysł jest faktycznie za ciasny na to by pomieścić i przyjąć za prawdziwe i moralne (!) takie historyjki. (Liso, pamietaj, co przyrzekales! )"
Evana po prostu ufam Bogu, jego regułom.
"Osobom przekonanym, że istnieje Bóg ? nieskończone dobro, też polecam to zrobić i wszelki lęk odrzucić, bo przecież zgodnie z ideą Boga wszechdobrego, nie może on ukarać Cię za uczynki, które w Twoim sumieniu są uczciwe i moralne. Jeśli zaś kiedyś okaże się, że ?zbłądziłeś?, ten miłosierny Bóg przyjmie Cię do siebie tak jak przyjmuje się kochanego syna choćby był marnotrawny."
Evana przestudiuj Biblie ale bez uprzedzeń.
Bóg jest sprawiedliwy. Jest też dobry. Bóg dał ludziom czas na opamiętanie. Ale kiedy powstanie Bestia która będzie zwalczać ludzi sprawiedliwych to Bóg interweniuje. I da każdemu to na co zasłużył.
Bóg będzie oceniał ludzi na podstawie nowego przymierza jakie ustanowił Jego Syn, Jezus Chrystus. A to prawo jest bardzo proste: "będziesz miłował Pana Boga Swego z całych Twoich sił a bliźniego swego jak siebie samego".
Chrystus uważał słusznie że nie można kochać Boga nie kochając Jego stworzeń, a zwłaszcza innych ludzi.
"I jeszcze słowo w sprawie homoseksualizmu kiedyś i dziś; otóż kiedyś ludzie mogli jedynie konstatować, ze coś takiego istnieje i wartościować pod względem ówczesnej moralności czy religii. Dziś rozumiemy już, na czym to zjawisko polega i właśnie ta wiedza pomaga nam stać się ludzkimi dla seksualnie nietypowych. Religia natomiast nieodmiennie każe nam straszyć ich ogniem piekielnym, jeśli nie staną się tacy jak my, (a wiec sprzeciwią się swojej naturze!) i zaspokajać będą swoje seksualne potrzeby, które nam wydają się ohydne.
"
Evana karą za grzechy jest śmierć, piekło nie jest wymysłem Biblijnym. Trzymaj się faktów.
Co do homoseksualizmu, sodomia jest zakazana przez Boga. Zaspokajanie w ten sposób Swoich potrzeb to wymysł szatana.
Pozdrawiam.
"Chodziło mi o to, że dzisiejsza nauka nie pozostawia już cienia wątpliwości co do tego, że u gatunku ludzkiego nie występują tylko dwie jasno wyodrębnione płcie i że to, co pisma święte naszych religii określają jako zachowania grzeszne, ohydne czy nienaturalne (za które karze się np. śmiercią, jak w islamie) jest jak najbardziej naturalne i generowane biologią a nie ?grzeszną myślą?."
W każdym gatunku występują mutacje w tym u ludzi także. Mutacje zaś jest to wymieszanie informacji zawartych w genotypie danego rodzaju organizmu. Mutacje to w przyrodzie zjawisko negatywne. Dlatego w skutek kontroli jakości gatunku, jego konserwacji, dokonuje się doboru naturalnego. Dobór naturalny skutkuje tym że z mutanci mają mniejsze szanse na rozmnażanie się.
"Chciałam też powiedzieć, że ludzie znający wyniki tych badań nigdy nie nabiorą się na żadną ideologię, która mówi, że dwie płcie dał nam bóg albo że płeć jest zjawiskiem kulturowym. Dlatego nie widzę tu zagrożenia, które Michał nazywa postnazizmem, ponieważ taki trend nie zdobędzie uznania wśród wyedukowanych mas. Chyba, że masy te są zindoktrynowane np. kreacjonistycznie i negują bądź bagatelizują osiągnięcia naukowe."
Evana mylisz się.
Mutacje nie są zasadą ale odchyleniem od normy.
Z zasady występują dwie płcie.
Natura sprawia że u ludzi i większości zwierząt są dwie płcie.
U ludzi dodatkowo kultura powoduje że te dwie płcie w okresie dojrzewania stają się od Siebie coraz różniejsze. Ale to projekt natury ludzkiego ciała sprawia że kultura powoduje że ciała dwóch płci są poprzez wychowanie coraz różniejsze od Siebie.
Mężczyzna jest średnio 30% silniejszy od kobiety. Ale mężczyzna który podnosi ciężary będzie już o ponad np. 60% silniejszy od kobiety podnoszącej ciężary.
Oczywiście możesz zrobić z kobiety siłaczkę a z faceta niańkę. Ale po co???
Jeśli ja zrobię z faceta siłacza a z kobiety nianie to w moi zawodnicy z łatwością pokonają Twoich. A będzie to wynikało z faktu że ja najlepiej odkryłem że projekt o nazwie mężczyzna i kobieta mają inne przeznaczenie.
"Kreacjonizm z góry wie jak jest i jego poszukiwania idą w jednym tylko kierunku: udowodnienia za wszelka cenę, że ma rację.
"
Evana po szkole technicznej wiem że najprostszy silniczek powstaje na skutek inteligentnego projektu a nie przypadku. Jak można wmawiać ludziom że komórka wielokrotnie bardziej skomplikowana od wahadłowca mogła powstać na skutek przypadku.
"Ten drugi wariant nie odpowiada mi wcale, bo , mówiąc najoględniej: cholernie ogranicza. To dlatego cały islam stoi w miejscu.
Z kolei wariant pierwszy to prawdziwa i niczym nieskrępowana wolność.
"
Tak ja zrobię silniczek w oparciu o projekt i inteligentne działanie.
Ty zaś poczekasz aż silniczek wyewoluuje.
"Stawiam na pierwszy, wzorem wielkich naszej nauki, którzy w końcu obalili pogląd, że Ziemia jest płaska, w co Biblia każe Ci wierzyć niewolniczo, lub że ta Ziemia jest pępkiem całego wszechświata."
Biblia nie mówiła że ziemia jest płaska, tylko że wokół niej jako jedynej planety kręci się Słońce. Nauka przyjęła heliocentryzm w miejsce geocentryzmu z powodu faktu że ta pierwsza teoria oferuje prostszy model astrologiczny. Jednak jak na razie nie znaleziono dowodów na jego prawdziwość.
"Uważam jeszcze, że kwestia tych wielu płci pomiędzy żeńską a męską, których jest co najmniej kilkanaście, to taki mały prztyczek w nos od pana Boga. Najpierw opowiedział Ci, że człowieka stworzył mężczyzną i kobietą a teraz dowiedziałeś się, że sam nakombinował jeszcze kupę innych odmian ludzkich orientacji seksualnych, które, jako grzeszne, Tobie, prawowiernemu, nakazał potępić lub wyeliminować Z góry więc zaplanował, że będziesz w jego imieniu niszczyć jego własne stworzenie.
"
Evana nie znasz Biblii.
Potomstwu Noego Bóg zakazał przelewania krwi niewinnej.
Kwestia wielu płci to kwestia ubzdurania Sobie że z mutacji tworzy się regułę o nazwie inne płcie.
Kulturysta z biegiem czasu i treningu nabiera masy mięśniowej i jego kości grubną. Na podstawie kości można wysnuć wniosek że powstał nowy gatunek człowieka.
Co do orientacji płciowych to jest to kwestia wyboru oraz silnej woli.
"Przepraszam, ale może mój umysł jest faktycznie za ciasny na to by pomieścić i przyjąć za prawdziwe i moralne (!) takie historyjki. (Liso, pamietaj, co przyrzekales! )"
Evana po prostu ufam Bogu, jego regułom.
"Osobom przekonanym, że istnieje Bóg ? nieskończone dobro, też polecam to zrobić i wszelki lęk odrzucić, bo przecież zgodnie z ideą Boga wszechdobrego, nie może on ukarać Cię za uczynki, które w Twoim sumieniu są uczciwe i moralne. Jeśli zaś kiedyś okaże się, że ?zbłądziłeś?, ten miłosierny Bóg przyjmie Cię do siebie tak jak przyjmuje się kochanego syna choćby był marnotrawny."
Evana przestudiuj Biblie ale bez uprzedzeń.
Bóg jest sprawiedliwy. Jest też dobry. Bóg dał ludziom czas na opamiętanie. Ale kiedy powstanie Bestia która będzie zwalczać ludzi sprawiedliwych to Bóg interweniuje. I da każdemu to na co zasłużył.
Bóg będzie oceniał ludzi na podstawie nowego przymierza jakie ustanowił Jego Syn, Jezus Chrystus. A to prawo jest bardzo proste: "będziesz miłował Pana Boga Swego z całych Twoich sił a bliźniego swego jak siebie samego".
Chrystus uważał słusznie że nie można kochać Boga nie kochając Jego stworzeń, a zwłaszcza innych ludzi.
"I jeszcze słowo w sprawie homoseksualizmu kiedyś i dziś; otóż kiedyś ludzie mogli jedynie konstatować, ze coś takiego istnieje i wartościować pod względem ówczesnej moralności czy religii. Dziś rozumiemy już, na czym to zjawisko polega i właśnie ta wiedza pomaga nam stać się ludzkimi dla seksualnie nietypowych. Religia natomiast nieodmiennie każe nam straszyć ich ogniem piekielnym, jeśli nie staną się tacy jak my, (a wiec sprzeciwią się swojej naturze!) i zaspokajać będą swoje seksualne potrzeby, które nam wydają się ohydne.
"
Evana karą za grzechy jest śmierć, piekło nie jest wymysłem Biblijnym. Trzymaj się faktów.
Co do homoseksualizmu, sodomia jest zakazana przez Boga. Zaspokajanie w ten sposób Swoich potrzeb to wymysł szatana.
Pozdrawiam.
Mutacje nie są zasadą ale odchyleniem od normy?.
Liso,
Nie jestem biologiem genetykiem (żałuje), ale z pobieżnej lektury informacji dotyczącej tej dziedziny wiem, że:
1.mutacja nie jest wymieszaniem, jak twierdzisz, ale zmianą pojawiającą się nagle i przypadkowo (bez wyraźnego kierunku, można powiedzieć ślepo)
2.mutacja nie jest zjawiskiem negatywnym; mutacja w większości przypadków jest negatywna ale bardzo często jest obojętna i rzadziej (ale jednak!) bywa pozytywna. Jak np. zmiana barwy sierści zwierzęcia, co przyczyni się do jego słabszej wykrywalności przez drapieżnika i pozwoli mu przeżyć i cechę tę przekazać dalej ? słyszałeś o zjawisku mimikry.
3.mutacja jest warunkiem niezbędnym istnienia i działania ewolucji biologicznej, którą ty negujesz i pewnie stąd Twoje twierdzenie, ze mutacja to negatywna zmiana.
Zatrzymajmy się jednak przy tym.
Z historii wiemy, ze ludzie zawsze w jakimś ułamku społeczności rodzili się z genetycznymi wadami. Tylko dlaczego? Przecież Bóg stworzył ich na swój wzór i ,co ważne, jest obecny w momencie prokreacji obdarzając nowego człowieka cechami charakteru i wkładając w nowy organizm duszę w chwili poczęcia.
Czemu jednak robi nam tę przykrość i dozwala, by dzieci rodziły się genetycznie upośledzone? Po co dzieci z mongolizmem, mukowiscydozą, czterema rękami, dwoma głowami (ile w takim człowieku jest dusz ? jedna czy dwie?), po co bliźniaki syjamskie, ten wybrakowany boski towar , który człowiek usiłuje potem leczyć i prostować.
Mówiąc krotko: po co Bóg zafundował nam to zło, jakim jest mutacja, bo to przecież on nam świat urządził? I dlaczego słowem nie pisnął o tym w świętych księgach?
Dlaczego Bóg nie wspomniał słowem o swoim projekcie pt superkobieta, lub supermężczyzna, ewentualnie hermafrodyta? A przecież to jego własne, nieodrodne dzieło, prawda? W jakim celu stworzył to nieszczęście i jaką przeznaczył mu rolę?
?Z zasady występują dwie płcie.
Natura sprawia że u ludzi i większości zwierząt są dwie płcie.?
?Kwestia wielu płci to kwestia ubzdurania Sobie że z mutacji tworzy się regułę o nazwie inne płcie.?
W świecie roślin i zwierząt płci może nie być wcale, mogą być dwie, mogą uaktywniać się co parę pokoleń u niektórych tylko osobników (szczęściarze...), mogą być dwie u jednego osobnika, może być ich wiele, mogą być zmiennie u jednego osobnika w rożnym czasie, może być jedna aktywna; u zwierząt generalnie występują cztery włącznie z obojnaczą i obojętną, masz więc całą gamę przypadków i wypadków i nie ma sensu mówić tu o jakiejś większości.
Człowiek zaś, jest jednym z gatunków, gdzie akurat płeć zarysowała się dość ostro w budowie morfologicznej ale gdzie pojawiły się też płcie inne i te inne nie tracą zdolności rozrodczej (nie wszystkie).
Ale nie dowiedzieliśmy się tego z Biblii, prawda? Dowiedzieliśmy się tego od naukowców, którzy chcieli zrozumieć skąd to zjawisko się bierze. A żeby zachcieli, musieli zanegować biblijną bajkę o grzechu. Gdyby tego nie zrobili, dalej tkwilibyśmy w przekonaniu, że człowiek o płci obojnaczej sam sobie jest winien i taki człowiek z naszej społeczności zostałby wykluczony.
Myślę, że to ładny całkiem przykład na to, w jaki sposób i dlaczego religia nas ogranicza.
Ludzie przez to cierpią, Liso, proszę, pamiętaj.
?Co do orientacji płciowych to jest to kwestia wyboru oraz silnej woli.?
Okazuje się, w świetle tych badań, że nie. Tak jak u osobnika hetero nie jest kwestią wyboru pociąg do osobnika płci odmiennej; dlatego zresztą jest określony słowem hetero.
Dziecko samo w pewnym momencie zauważa, że podobają mu się dziewczynki bądź chłopcy i nie jest za to odpowiedzialne, bo nie ma tu żadnych świadomych wyborów. Decydują o tym nasze chromosomy i hormony i wobec ich działania nasza świadomość jest bezsilna.
Dlatego podałam przykład moich własnych odczuć, gdy widzę całującą się parę mężczyzn.
To nie był żaden mój wybór, ja po prostu skonstatowałam, że to mi się podoba. Mężczyzn hetero taka sytuacja brzydzi i wykręca, ale to nie dlatego, że mają świadomość, ze to grzech jakiś. Za to uczucie nie są oni odpowiedzialni, ale fakt, ze tak ich stworzyła...Natura. Podobnie nie są odpowiedzialni za to, ze podoba im się parka miziających się pań.
Powiem Ci jeszcze, że jako dziecko brzydziłam się oglądać całujących się dorosłych i z koleżankami z klasy zastanawiałyśmy się, co w całowaniu jest przyjemnego. W końcu postanowiłyśmy sprawdzić rzecz empirycznie i polizałyśmy się językami.
Okazało się to najbardziej obrzydliwym z możliwych wtedy doznań. I wciąż oczywiście uważałyśmy dorosłych za nienormalnych ale czas minal i zagrały hormony ia wtedy doświadczenia zdobyte na prywatce, gdy pierwszy raz za firanką całowałyśmy się z kolegami z klasy, przyniosły już kompletnie inne, bardzo przyjemne, doznania.
Spostrzeżenie: gdyby to kobiety pisały Biblię, kwestia homoseksualizmu mężczyzn pewnie nie byłaby zarysowana tak ostro, jeśli nie w ogóle. Być może za to mielibyśmy opis ohydnych relacji damsko-damskich i ich potępienia. A gdyby pisalo dziecko?
Inną sprawą jest aktywność seksualna świadomych, dorosłych ludzi i mód jakim ulegają. W świecie starożytnym zachowania homoseksualne były właśnie ? la mode ale pewnie zarzucono by je, gdyby nie sprawiały żadnej przyjemności. A że sprawiały wcale mnie nie dziwi, bo poszukiwanie coraz to nowych doznań seksualnych prowadzi do uaktywniania coraz to innych czynników zwiększających intensywność tych doznań.
Powiedziałabym tu trochę o strefach erogennych, które niekoniecznie, czy: nie tylko, grupują się wokół narządów płciowych, ale to nie ten portal i pewnie Borz mnie zaraz przywoła do porządku.
?Kulturysta z biegiem czasu i treningu nabiera masy mięśniowej i jego kości grubną. Na podstawie kości można wysnuć wniosek że powstał nowy gatunek człowieka.?
Oczywiście, że nie, bo?zgrubienie? kości i tężyzna fizyczna nabyta w wyniku ćwiczeń, nie są warunkowane genetycznie, prawda? Nie powstają na skutek dziedziczenia części chromosomu?
?Evana po szkole technicznej wiem że najprostszy silniczek powstaje na skutek inteligentnego projektu a nie przypadku. Jak można wmawiać ludziom że komórka wielokrotnie bardziej skomplikowana od wahadłowca mogła powstać na skutek przypadku.
Tak ja zrobię silniczek w oparciu o projekt i inteligentne działanie.
Ty zaś poczekasz aż silniczek wyewoluuje.?
Nie da się porównać organizmów żywych z nieżywymi. Taka analogia nie jest do końca uprawniona, chociaż...
Człowiek przecież nie od razu wiedział, jak skonstruować silnik. Zanim wyprodukował maleństwo, które porusza końcówki miksera (cholera, obiad musze robic...) było jeszcze koło, odkrycie zjawiska elektryczności, właściwości chemicznej materiałów. Ewoluowała myśl, która pozwoliła na osiągniecie takiego efektu. Mało tego, nie była to myśl jednego człowieka , ale wielu i na ogromnej (w naszej mierze) przestrzeni czasu.
Natura tego czasu miała znacznie więcej: wszechświat wyceniany jest na jakieś 14 miliardów lat, zdaje się. Jak to się ma do trzech tysięcy?
Ponadto, pamiętaj, upierając się, ze wszystko co skomplikowane, musiało zostać stworzone przez cos bardziej doskonałego, nieuchronnie dojdziesz do pytania, kto stworzył tego doskonałego?
?Biblia nie mówiła że ziemia jest płaska, tylko że wokół niej jako jedynej planety kręci się Słońce. Nauka przyjęła heliocentryzm w miejsce geocentryzmu z powodu faktu że ta pierwsza teoria oferuje prostszy model astrologiczny. Jednak jak na razie nie znaleziono dowodów na jego prawdziwość.?
Liso,
tym właśnie Twoim cytatem chciałam zakończyć.
Otóż obawiam się, że nawet jeślibyś wsiadł do wahadłowca i wszystko obejrzał sobie z odpowiedniej perspektywy, to nie uwierzyłbyś, że Ziemia wraz z innymi planetami naszego układu obiega Słonce, że nasz układ jest jednym z wielu, że nasza galaktyka jest jedną z wielu, że być może istnieje wiele wszechświatów, itp.itd.
To jest ewidentny dowód na to, że do wiary podszedłeś zbyt blisko i oślepiła Cię tak, że nie widzisz spraw oczywistych. To jest właśnie fundamentalizm, który każe nam negować wszystko, co nie zgadza się z raz przyjętą wersją. Taki fundamentalizm prowadzi do nieszczęść i żaden Bóg Cię przed nimi nie uratuje.
Mam tu do Ciebie prośbę, zaspokój moja ciekawość i powiedz mi, czy rozważasz czasem możliwość nieistnienia Boga, czy też już nie jesteś w stanie zaprząc wyobraźni do takiego wysiłku? Powiedz mi, co stanowi tu blokadę?
To jest dla mnie niezwykle interesujące.
Pozdrawiam.
1.A jeśli nie ma czasu?(Co z ewolucją?Co z kreacją?)
2.A jeśli świat jest wyobrażeniem umysłu, który przeżywa historię stworzenia w nieskończonych wariacjach, w ułudzie wielości?Jeśli zatem ten umysł przebywa jednocześnie w nieskończonej wariacji siebie jednocześnie, w wszechswiatach równoległych, (oficjalnie fizyka uznaje istnienie około 17 bilionów wszechświatów równoległych) i nie porusza się liniowo: z przeszłości w przyszłość a równolegle, z jednej możłiwości (wariacji) w inną mozłiwość (wariację)?
3.Jeśli w końcu "Bóg" to Ja - Obserwator, a Człowiek (Zwierzę,Rośłina Materia) to Ja - Obserwowany?
Proste pytania wynikające z kosmologii, filozofii wedyjskiej, buddyjskiej i europejskiej.
Zarówno Ty (materializm dialektyczny) jak i Liso (biblijny kreacjonizm) prezentujecie koncepcje , obrazy rzeczywistości, które powstały poprzez niepełną analizę cząstkowych danych.
Jak na tej podstawie w ogóle chce Wam się prowadzić rozmowę o czymś tak ostatecznym jak Stworzenie,Bóg,sens istnienia?
Czy nie lepiej ten czs poswięcić na czytanie bądź medytację i najpierw posiąść wiedzę...bądź tą intelektualną, bądź wynikającą z samopoznania umysłu?
Pytanie zapewne retoryczne...ale może zastanówcie się nad nim.
Pozdrawiam
Jesteście - droga Evano i Liso - bardzo modelowymi przykładami naszej cywilizacji.
Wasz dialog trwa już około 150 lat.
Obecnie nurtuje Was problem, dlaczego muzułmanie tkwią w Średniowieczu?
Z tego samego powodu dla którego Liso tkwi w XIX wieku, a Evana w XX
Janbezram natomiast jest w wieku XXI.Jest ów dla mnie bardziej przyjazny niż dla Was i muzułmanów.Wasz dialog jest bardzo ciekawy...ale już nieaktualny.Jako modele cywilizacyjne, jesteście reliktami Historii.Jak muzułmanie
"1.mutacja nie jest wymieszaniem, jak twierdzisz, ale zmianą pojawiającą się nagle i przypadkowo (bez wyraźnego kierunku, można powiedzieć ślepo)"
Mutacja jest pomieszaniem informacji. Dany rodzaj organizmu odpowiada jakiemuś słowu. Np królewna, z tego słowa mogą powstać wariacje innych słów ale tylko liter wchodzących w skład tego słowa, mogą tez powstawać wariacje z przypadkowego ułożenia liter ale tylko te tworzących słowo księżniczka. Jedne wariacje rodzaju spowodują że powstanie odrębny gatunek. Inne wariacje sprawią że powstanie mutant. Ale nie powstanie nowa informacja czyli analogicznie inna literka nie chodząca w skład słowa księżniczka. Ale znowu aby zaistniało inne słowo niż księżniczka, musisz odjąć litery czyli analogiczne w danym rodzaju jeśli zaistnieje nowy gatunek to jego genotyp jest zubożoną wersją poprzednika, gdyż informacja zostałą z reguły odjęta.
"2.mutacja nie jest zjawiskiem negatywnym; mutacja w większości przypadków jest negatywna ale bardzo często jest obojętna i rzadziej (ale jednak!) bywa pozytywna. Jak np. zmiana barwy sierści zwierzęcia, co przyczyni się do jego słabszej wykrywalności przez drapieżnika i pozwoli mu przeżyć i cechę tę przekazać dalej ? słyszałeś o zjawisku mimikry."
Co do zasady mutacja jest zjawiskiem negatywnym, dlatego poprzez dobór naturalny eliminuje się mutantów. Celem doboru naturalnego jest konserwacja gatunku celem mutacji jest liberalizacja gatunku.
Co do przypadków biolodzy odnotowują wyłącznie negatywne przypadki mutacji.
Jeśli znasz pozytywny przypadek mutacji to go podaj.
"3.mutacja jest warunkiem niezbędnym istnienia i działania ewolucji biologicznej, którą ty negujesz i pewnie stąd Twoje twierdzenie, ze mutacja to negatywna zmiana."
Ależ oczywiście że mutacja pozytywna, jest niezbędna do zaistnienia, czyli stania się faktem, teorii ewolucji biologicznej.
Ale biolodzy nie odnotowali żadnego przypadku pozytywnej mutacji, wszystkie mutacje są negatywna. Dlatego ewolucja biologiczna pozostaje w sferze fantazji i spekulacji.
"Z historii wiemy, ze ludzie zawsze w jakimś ułamku społeczności rodzili się z genetycznymi wadami. Tylko dlaczego? Przecież Bóg stworzył ich na swój wzór i ,co ważne, jest obecny w momencie prokreacji obdarzając nowego człowieka cechami charakteru i wkładając w nowy organizm duszę w chwili poczęcia.
Czemu jednak robi nam tę przykrość i dozwala, by dzieci rodziły się genetycznie upośledzone? Po co dzieci z mongolizmem, mukowiscydozą, czterema rękami, dwoma głowami (ile w takim człowieku jest dusz ? jedna czy dwie?), po co bliźniaki syjamskie, ten wybrakowany boski towar , który człowiek usiłuje potem leczyć i prostować."
Z historii wiemy że Bóg stworzył Adama i Ewę którzy mogli w Edenie żyć wiecznie. Jednak zgrzeszyli, żyli zatem po marne 900 lat. Genotyp ludzki nie był jeszcze zdeformowany grzechem, więc bracia mogli żenić się z siostrami. Jednak po potopie (w skutek utraty nad ziemią ochronnej warstwy wody, która zwiększała ilość tlenu w powietrzu oraz chroniła przed wrogim promieniowaniem) ludzie zaczęli żyć coraz krócej. Bóg jednak poprzez Swego Syna obiecał nam życie wieczne ale po odnowieniu Ziemi na końcu nam znanego świata. Co więcej sporo dobrych ludzi zmartwychwstanie do życia wiecznego.
Poczytaj Biblie.
"Mówiąc krotko: po co Bóg zafundował nam to zło, jakim jest mutacja, bo to przecież on nam świat urządził? I dlaczego słowem nie pisnął o tym w świętych księgach?
Dlaczego Bóg nie wspomniał słowem o swoim projekcie pt superkobieta, lub supermężczyzna, ewentualnie hermafrodyta? A przecież to jego własne, nieodrodne dzieło, prawda? W jakim celu stworzył to nieszczęście i jaką przeznaczył mu rolę?"
Wiesz evana ponieważ na początku ludzie mieli naprawdę rewelacyjne warunki do życia. Ale niestety z dobrobytu poprzewracało się im w głowach, zaczęli grzeszyć, woleli robić wszystko zamiast to do czego powołał ich Stwórca. Więc Bóg stwierdził że skoro ludzie nie doceniali tego dobrobytu co mają to zlikwiduje im ten pełen dobrobytu świat.
Aby znowu ludzie mieli znowu życie wieczne to muszą słuchać Jego Syna, Jezusa. czyli muszą zapracować na Swój dobrobyt.
Tak działa każda dobrze prosperująca firma. Pracownicy muszą zapłacić na Swoje dochody i zyski.
"W świecie roślin i zwierząt płci może nie być wcale, mogą być dwie, mogą uaktywniać się co parę pokoleń u niektórych tylko osobników (szczęściarze...), mogą być dwie u jednego osobnika, może być ich wiele, mogą być zmiennie u jednego osobnika w rożnym czasie, może być jedna aktywna; u zwierząt generalnie występują cztery włącznie z obojnaczą i obojętną, masz więc całą gamę przypadków i wypadków i nie ma sensu mówić tu o jakiejś większości."
Wynika to z różnych projektów, oraz talentu Boga. U ludzi z zasady tak jak u większości zwierząt występują dwie płcie.
Co to ma wspólnego z ewolucją???
"Człowiek zaś, jest jednym z gatunków, gdzie akurat płeć zarysowała się dość ostro w budowie morfologicznej ale gdzie pojawiły się też płcie inne i te inne nie tracą zdolności rozrodczej (nie wszystkie).
Ale nie dowiedzieliśmy się tego z Biblii, prawda? Dowiedzieliśmy się tego od naukowców, którzy chcieli zrozumieć skąd to zjawisko się bierze. A żeby zachcieli, musieli zanegować biblijną bajkę o grzechu. Gdyby tego nie zrobili, dalej tkwilibyśmy w przekonaniu, że człowiek o płci obojnaczej sam sobie jest winien i taki człowiek z naszej społeczności zostałby wykluczony."
Evana u ludzi owe "różnorodne płcie" to przykład mutacji. Mutanci nie muszą tracić zdolności rozrodczej. Ale dobór naturalny jako proces konserwujący gatunek będzie zmierzał do teggo aby mutant miał najmniejsze szanse na posiadanie potomstwa.
Co do wykluczenia ze społeczności, to skoro Bóg takiego człowieka stworzył, to ma jakiś w tym cel nie mnie to oceniać.
Wyjaśnij mi piszesz o wielu płciach u ludzi. A potem piszesz że przez Biblie owi ludzie mają być wykluczeni ze społeczności.
Wiesz jak udowadniano ewolucje. W USA w z.o.o. wsadzono pewnego pigmeja z szympansami do klatki, aby udowodnić że pigmej to pośredni gatunek pomiędzy człowiekiem a małpą. Ów pigmej miał żonę i dwójkę dzieci. Oszalał on i popełnij samobójstwo. I te "wystawę w ogrodzie zoologicznym." zrobili ewolucjoniści i ateiści chcący udowodnić słuszność swojej teorii.
Tak samo jak pojawiła się teoria Darwina to zaczęto łamać umowy z Indianami, ponieważ skoro czerwoni to nie ludzie więc nie trzeba było dotrzymywać z nimi umów. Adolf Hitler też był zagorzałym ewolucjonistą i nienawidził chrześcijaństwa.
Jak by co to całe populacje ludzi o odmiennym kolorze skóry czy pochodzeniu narodowym na masową skalę dokonywali ewolucjoniści.
"Okazuje się, w świetle tych badań, że nie. Tak jak u osobnika hetero nie jest kwestią wyboru pociąg do osobnika płci odmiennej; dlatego zresztą jest określony słowem hetero."
Ależ jest to kwestia wyboru oraz silnej woli.
Co do badań to.
Niemiecki uczony Ernast Haeckel w 1874 roku sfałszował szkice płodów zwierząt oraz ludzkiego aby dowieść słuszności ewolucji, czyli tzw. dowodu rozwoju.
Była to próba udowodnienia że płody różnych rodzajów zwierząt przechodzą podobne fazy (m.in. sfałszował skrzela w płodzie człowieka, co jest jawnym kłamstwem). Jego własna uczelnia (Uniwersytet Jena) skazał go za to fałszertwo w 1875 roku.
Oto co powiedział ten zawodowy kłamca:
"Niewielki procent moich szkiców embrionów jest sfałszowany; mianowicie, dla których dostarczany materiał jest niekompletny lub niedostateczny by zapełnić i zrekonstruować brakujące ogniwa przez hipotezę i syntezę porównawczą".
Czyli jak fakty przeczą mojej teorii to tym gorzej dla faktów. Kłamstwo Haeckla nadal jest w podręcznikach do biologii podawane za dowód na ewolucje. Wiec ja nie wierzę badaniom evano.
Co do silnej woli to sam nauczyłem się robić szpagat, pompki na jednej ręce, robiłem głodówki. Więc wybacz ale popęd seksualny jego ukierunkowanie to kwestia wyboru oraz silnej woli.
"Spostrzeżenie: gdyby to kobiety pisały Biblię, kwestia homoseksualizmu mężczyzn pewnie nie byłaby zarysowana tak ostro, jeśli nie w ogóle. Być może za to mielibyśmy opis ohydnych relacji damsko-damskich i ich potępienia. A gdyby pisalo dziecko?"
Zauważ bezsensowność stwierdzenia homoseksualizm. Seks to parzenie się odmiennych płci. Te same płcie nie mogą uprawiać seksu. Ja nazywam seks z tą samą płcią zboczeniem. Czyli tym czym jest ono z punktu widzenia seksu. Zboczeniem jest bowiem odbywanie podobnych stosunków na wzróz seksualnych z tą samą płcią.
Spostrzeżenie: dlatego też z powyższego powodu nie wierzę też wielu uczonym. Wypadało by zapoznać się z definicją seksu zanim tworzy się nazwę dla określonego zboczenia.
"Nie da się porównać organizmów żywych z nieżywymi. Taka analogia nie jest do końca uprawniona, chociaż...
Człowiek przecież nie od razu wiedział, jak skonstruować silnik. Zanim wyprodukował maleństwo, które porusza końcówki miksera (cholera, obiad musze robic...) było jeszcze koło, odkrycie zjawiska elektryczności, właściwości chemicznej materiałów. Ewoluowała myśl, która pozwoliła na osiągniecie takiego efektu. Mało tego, nie była to myśl jednego człowieka , ale wielu i na ogromnej (w naszej mierze) przestrzeni czasu."
Evana racja że się nie da organizmy żywe są wielokroć, tryliony razy, bardziej skomplikowane od najbardziej zaawansowanej technologii.
Co do ogromnej przestrzeni czasu, to zwiększanie liczby lat jest podstawową obroną ewolucjonistów na swoją teorie. Komórka okazała się bardziej skomplikowana od promu kosmicznego, ewolucjoniści musieli dodać zamiast dziesiątek tysięcy lat już miliardy latek ziemi.
Wszechświat z definicji jest obszarem zamkniętym. Moje pytania:
Skoro Wszechświat jest tak gigantyczny ale jest układem zamkniętym, i wg Ewolucjonistów funkcjonuje miliardy lat, to gdzie jest o wiele większe źródło energii dla tego ogromu???
Przecież skądś ten wszechświat musi brać paliwo.
Jak mógł ewoluować skomplikowany układ zwany wszechświatem zdolnym do przyswajania tego ogromu energii/paliwa, skoro wszelka próby skończyłyby się spaleniem przez ogrom energii.
Dodaj tę wątpliwość i ewolucjoniści stwierdzą że wszechświat może mieć tryliony trylionów lat.
Wyjaśnia ten fenomen dopiero kreacjonizm i Biblia.
"Natura tego czasu miała znacznie więcej: wszechświat wyceniany jest na jakieś 14 miliardów lat, zdaje się. Jak to się ma do trzech tysięcy?"
Bardzo prosto Bóg stworzył wszechświat Słowem.
Zrobił to w 6 dni.
Wszechświat ma około 6 tysięcy lat. Tyle ile ziemia.
A niektórzy ludzie stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, chcą wierzyć że powstali przez przypadek dawno temu. Pomimo oczywistych dowodów że tak nie może być (gdyż gdzieś musi istnieć paliwo.
"Otóż obawiam się, że nawet jeślibyś wsiadł do wahadłowca i wszystko obejrzał sobie z odpowiedniej perspektywy, to nie uwierzyłbyś, że Ziemia wraz z innymi planetami naszego układu obiega Słonce, że nasz układ jest jednym z wielu, że nasza galaktyka jest jedną z wielu, że być może istnieje wiele wszechświatów, itp.itd.
To jest ewidentny dowód na to, że do wiary podszedłeś zbyt blisko i oślepiła Cię tak, że nie widzisz spraw oczywistych. To jest właśnie fundamentalizm, który każe nam negować wszystko, co nie zgadza się z raz przyjętą wersją. Taki fundamentalizm prowadzi do nieszczęść i żaden Bóg Cię przed nimi nie uratuje."
Evana jakoś Nasa nie podało nam dowodów, zdjęć na to że ziemia się kręci wokół słońca. A było tyle okazji. Nadal model heliocentryczny broni się poprzez swoją prostotę.
Co do istnienia wielu wszechświatów to ta teoria ma wzięcie wśród ewolucjonistów, gdyż zapewne nie mogą już dodawać wiekowi wszechświata. I tak istnieje szereg alternatywnych wszechświatów w których zdarzyło się szeregu zdarzeń losowych, liczba wszechświata odpowiada liczbie prawdopodobieństwa że drogą ewolucji nasz wszechświat wygląda tak jak wygląda.
Podajesz znowu spekulacje fantastów zwanych ewolucjonistami.
"Mam tu do Ciebie prośbę, zaspokój moja ciekawość i powiedz mi, czy rozważasz czasem możliwość nieistnienia Boga, czy też już nie jesteś w stanie zaprząc wyobraźni do takiego wysiłku? Powiedz mi, co stanowi tu blokadę?"
Kiedyś to rozważyłem od strony uznania modelu heliocentrycznego za prawdziwy.
Otóż uznanie modelu heliocentrycznego nastąpiło przez uproszczenie przez niego modelu astronomicznego wszechświata. Nadal ten model funkcjonuje na tej samej zasadzie, pomimo że nie znaleziono dowodów na jego prawdziwość.
Otóż skoro nauka uznała że uproszczenie rozważań jest dla dobra nauki (ja z tym bym polemizował, ale nie w tym rzecz), to dlaczego obecnie odrzucenie ewolucji (która się broniła poprzez dodawanie wieku wszechświatowi i ziemi a obecnie poprzez dodanie liczby wszechświatów) na rzecz kreacjonizmu jest zdrożne??? Przecież obecnie obrona ewolucji polega na stwarzaniu nowych komplikacji, na przyjmowaniu nowych wiry (wiara w alternatywne wszechświaty, na ignorowaniu podstawowych faktów).
Evana modele tkwią w naszych głowach, ja obstaje przy Biblijnym kreacjonizmie ty prze ewolucjonizmie. Tylko że obecnie przy tym zaawansowaniu nauk przyrodniczych i ścisłych dowody stoją po stronie mojej doktryny a nie Twojej.
Model ewolucjonistyczny obalają prawa fizyki, biologii, chemii. Ten model z punktu widzenia faktów już dawno jest martwy.
"1.A jeśli nie ma czasu?(Co z ewolucją?Co z kreacją?) "
Dla Boga nie ma czasu. Dla nas czas jest.
"2.A jeśli świat jest wyobrażeniem umysłu, który przeżywa historię stworzenia w nieskończonych wariacjach, w ułudzie wielości?Jeśli zatem ten umysł przebywa jednocześnie w nieskończonej wariacji siebie jednocześnie, w wszechswiatach równoległych, (oficjalnie fizyka uznaje istnienie około 17 bilionów wszechświatów równoległych) i nie porusza się liniowo: z przeszłości w przyszłość a równolegle, z jednej możłiwości (wariacji) w inną mozłiwość (wariację)?"
Obecnie fizyka zatrzymała się w rozwoju i spekuluje na temat kolejne bajki ewolucjonistów na temat liczby wszechświatów.
"3.Jeśli w końcu "Bóg" to Ja - Obserwator, a Człowiek (Zwierzę,Rośłina Materia) to Ja - Obserwowany?"
Przecież w Edenie wąż rzekł do Ewy że ludzie będą jak Bogowie.
"Proste pytania wynikające z kosmologii, filozofii wedyjskiej, buddyjskiej i europejskiej.
Zarówno Ty (materializm dialektyczny) jak i Liso (biblijny kreacjonizm) prezentujecie koncepcje , obrazy rzeczywistości, które powstały poprzez niepełną analizę cząstkowych danych."
Janiebezram być może pełne zdolności analityczne osiągnę po zmartwychwstaniu.
Mój model wiedzenia świata zakłada że istnieje szatan który dostarcza Ci fałszywych danych. Np buddzie dostarczył sporo fałszywych danych mistykom indyjskim też. I poprzez to powstały te proste pytania. Mój model zakłada że tylko Bóg poprzez swoje Słowo, Jego Syna oraz Ducha Świętego daje ludziom zdolności odróżnienia tych fałszywych danych od prawdziwych.
Modele jak modele istnieją w naszych głowach. Ale jedne modele mają poparcie w dowodach a inne to mrzonki.
"Jak na tej podstawie w ogóle chce Wam się prowadzić rozmowę o czymś tak ostatecznym jak Stworzenie,Bóg,sens istnienia?
"
Ponieważ jest to zajęcie pasjonujące.
Absolutna zgoda z Liso, gdy idzie o rozmowe - to pasjonujace.
Bywa tez niezwykle przyjemne, zwlaszcza gdy ma sie za rozmowce czlowieka milego i oglednego.
Niestety, czas, ktory dla mnie istnieje az za bardzo, nie zawsze pozwala na pogaduchy.
Liso, Janie, odpowiem Wam, jak tylko uporam sie z obowiazkami.
Na razie.
Dr Karl Popper, filozof nauki.
A teraz Evana pokarzę Ci że jednak wierzysz w religie, zwaną ewolucją, a nie bronisz nauki:
"Ewolucja jest głoszona przez swoich wyznawców jako coś więcej niż nauka. Ewolucja jest głoszona jako ideologia i świecka religia. Jestem żarliwym ewolucjonistą i eks - chrześcijaninem. Ale muszę przyznać, że w tym jednym zarzucie, pojmujący dosłownie (Biblie), mają w pełni racje: Ewolucja jest religią"
Dr Michael Ruse, prof filozofii i zoologii na Uniwersytecie Guelph.
Prof. Louise Bounoure Dyrektor Muzeum Zoologicznego w Strasburgu.
"Ewolucja nie jest udowodniona, ale nie jest do udowodnienia. Wierzymy w nią, bo jedyną alternatywą to teoria w stworzenie. Nie chcemy myśleć, ży być może istnieje Stwórca"
Sir Arthur Keith (wstęp do setnego wydania książki Darwina O Pochodzeniu Gatunku w 1959 r.)
To jest dopiero otwartość oraz niezależność naukowa
"Naukowcy którzy krążą wokół nauczania, że ewolucja jest faktem to naciągacze. To co mówią może być być jednym z największych żartów. W wyjaśnianiu ewolucji nie ma żadnego faktu".
Dr T.N. Tahmisian Komisja Energii Atomowej U.S.A.
I tak evana wierzysz w religie która nie ma żadnego oparcia dowodowego.
Można łatwo obalic twierdzenie, że Ziemia ma 6000 tysięcy lat obliczając czas potrzebny do rozpadu związków radio-aktywnych.
Można łatwo obalić twierdzenie, że Wszechświat ma 6000 lat obliczając czas potrzebny do odebrania światła z pewnych super-gromad, który wynosi 15-20 miliardów lat.
Mozna łatwo obalić tezę, że nie jesteśmy tylko biochemicznym aparatem ponieważ osiagniecia w samo-poznaniu poprzez medytację czy modlitwę są identyczne dla wielu miliardów ludzi.Mozna więc uznać nawet medytację za metodę naukową ponieważ każdy pod kierunkiem danego mistrza, wykazując odpowiednią dawkę determinacji i stosując odpowiednie techniki osiągnie to samo samo-poznanie.
Ale nie...będziemy tworzyć uparcie koncepcje ostatecznej rzeczywistości,jedynie słusznej prawdy i będziemy ścierać się udowadniajac za pomocą intelektu lub miecza, kto ma rację.Czyj bóg czy brak-boga istnieje?
Okay...niech Liso,Evana,islam,kościół tworzą swoje prawdy...nie mam nic przeciwko temu bo jestem Obywatelem i Demokratą.
Ale prośba...nie starajcie się "nawrócić" mnie... i innych...na siłę...stosując przymus i nakazy lub zakazy.
"Można łatwo obalic twierdzenie, że Ziemia ma 6000 tysięcy lat obliczając czas potrzebny do rozpadu związków radio-aktywnych.
Można łatwo obalić twierdzenie, że Wszechświat ma 6000 lat obliczając czas potrzebny do odebrania światła z pewnych super-gromad, który wynosi 15-20 miliardów lat."
Ależ wcale nie.
Poczytaj Księgę Rodzaju. Na początku Bóg oddzielił światłość od ciemności.
Polem magnetyczne ziemi jest obecnie czterokrotnie słabsze niż 4 tysiące lat temu. 25 tysięcy lat temu nie byłoby możliwe zaistnienie żadnej formy życia ze względu na potężne pole magnetyczne.
są dowody na to że ludzie i dinozaury żyli razem:
http://www.youtube.com/watch?v=6iY_-miO ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=-3xsAnwS ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=KQ1ecvGT ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=I1Iql2aT ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=dh1C41he ... re=related
dalej:
http://www.youtube.com/watch?v=JrjbeplQ ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=W-sNftCN ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=drkqpFTq ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=I1Iql2aT ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=xHZN4J1P ... re=related
oraz:
http://www.youtube.com/watch?v=zA8op-G_iNo
a także że ziemia ma pare tysięcy lat:
http://www.youtube.com/watch?v=cqFGq9O7 ... FD&index=0
http://www.youtube.com/watch?v=5moEruDK ... FD&index=1
http://www.youtube.com/watch?v=rMzez04H ... FD&index=2
http://www.youtube.com/watch?v=ZGv9RLTD ... FD&index=3
http://www.youtube.com/watch?v=5VYrzLXA ... FD&index=4
http://www.youtube.com/watch?v=mWDRHNCe ... FD&index=5
http://www.youtube.com/watch?v=RrfsjQ_Z ... FD&index=6
http://www.youtube.com/watch?v=gNnspOEL ... FD&index=7
http://www.youtube.com/watch?v=_YYJL94R ... FD&index=8
http://www.youtube.com/watch?v=SwcfY_zC ... FD&index=9
http://www.youtube.com/watch?v=jT4PIAiL ... D&index=10
http://www.youtube.com/watch?v=6BkYKEPW ... D&index=11
http://www.youtube.com/watch?v=y37nybEc ... D&index=12
http://www.youtube.com/watch?v=dbNPazsQ ... D&index=13
"Mozna łatwo obalić tezę, że nie jesteśmy tylko biochemicznym aparatem ponieważ osiagniecia w samo-poznaniu poprzez medytację czy modlitwę są identyczne dla wielu miliardów ludzi.Mozna więc uznać nawet medytację za metodę naukową ponieważ każdy pod kierunkiem danego mistrza, wykazując odpowiednią dawkę determinacji i stosując odpowiednie techniki osiągnie to samo samo-poznanie."
Oj można łatwo zintepretować techniki medytacyjne jako ukryte zdolności jakie dał Stwórca w projekcie zwanym człowiek.
Janiebezram po prostu za naukę bierzesz wszelkie spekulacje i fantazje współczesnych naukowców. Ogrom alternatywnych wszechświatów, długi czas wszechświata, to wszystko jedynie służy do uratowania wiarygodności religii zwanej ewolucjonizmem.
Ale współcześni fizycy nie potrafią wyjaśnić gdzie jest ogrom energii potrzebnej do zasilania naszego wszechświata???Wszak do każdej machiny która wykonuje jakąś prace potrzebne jest określone paliwo.
Już sama ewolucja się sypie ponieważ proces ten nie moze się odbywać na podstawie doboru naturalnego oraz pozytywnych mutacji skoro:
Dobór naturalny konserwuje gatunki, rodzaje, struktury, nie jest siłą twórczą,
zaś mutacje w przyrodzie obserwuje się jako negatywne elementy, które degradują gatunek poprzez wymieszanie informacji.
"Ale prośba...nie starajcie się "nawrócić" mnie... i innych...na siłę...stosując przymus i nakazy lub zakazy."
Janiebezram ależ jestem liberałem.
Nie mam ochoty nikogo nawracać.
Po prostu przedstawiam sprawy uczciwie. Evana pisała o indoktrynowaniu kreacjonizmem. A ja uczciwie wykazałem jej że ewolucjonizm jest także religią. Oto się toczył cały spór.
"
Ależ wcale nie.
Poczytaj Księgę Rodzaju. Na początku Bóg oddzielił światłość od ciemności.
"
a czemu nie Wedy?
?Na początku nie było bytu ani niebytu [...]
To Jedno oddychało, własną mocą, bez powietrza.
Nic prócz Niego nie było. [...]
Wcześniej zrodziło się w Nim pragnienie:
"Ja jestem Jeden. Zapragnąłem się podzielić"
To jest dopiero opis!
Ani bytu ani nie-bytu.Jak inaczej opisać Osobliwość?
"
Polem magnetyczne ziemi jest obecnie czterokrotnie słabsze niż 4 tysiące lat temu. 25 tysięcy lat temu nie byłoby możliwe zaistnienie żadnej formy życia ze względu na potężne pole magnetyczne.
"
Nic na ten temat nie wiem więc prosze o źródła.
"
są dowody na to że ludzie i dinozaury żyli razem:
"
Mało przekonujące.Między innymi ze względu na poruszanie się kontynentów.Jak wobec tego wytłumaczyć, czemu ślady dinozaurów znajduja się na szczytach gór w pozycji super pionowej?
"
Oj można łatwo zintepretować techniki medytacyjne jako ukryte zdolności jakie dał Stwórca w projekcie zwanym człowiek.
"
Czemu są ukryte?Moim zdaniem Oświecenie jest naturalnym stanem bytu człowieka.Cos powoduje, że ten stan szczęścia istnienia ulatnia się.Intepretacje są różne.Ale ja tego doświadczyłem w 5 maja 2009 roku.I teraz zastanawiam się, czemu ten stan się ulotnił.Moim zdaniem ma to związek z nadaktywnością umysłu.
Ale to już "wyższa szkoła jazdy".
"
Janiebezram po prostu za naukę bierzesz wszelkie spekulacje i fantazje współczesnych naukowców. Ogrom alternatywnych wszechświatów, długi czas wszechświata, to wszystko jedynie służy do uratowania wiarygodności religii zwanej ewolucjonizmem.
"
Alternatywne wszechswiaty to jak na razie jedyna logiczna odpowiedź na pytanie:czemu fotony źle interferują?Każdy może przepuścić światło przez cztery szparki i łatwo wykazać, ze brakuje co drugiej smugi interferencyjnej.Fotony się znoszą.Ale z czym?Jest tylko jedna logiczna odpowiedź: z innymi fotonami, których "nie widzimy".
Reszta David Deutch "Struktura rzeczywistości".Michio Kaku "Wszechswiaty równoległe".
cdn...
"
Ale współcześni fizycy nie potrafią wyjaśnić gdzie jest ogrom energii potrzebnej do zasilania naszego wszechświata???Wszak do każdej machiny która wykonuje jakąś prace potrzebne jest określone paliwo.
"
Między innymi dlatego stworzyliśmy akcelerator cząstek.Jeśli wyjaśnimy skad się wzięły i dlaczego 4 rodzaje odziaływań podstawowych bedziemy już bliżej prawdy.Jak na razie fizyka molekularna doprowadza fizyków do zaskakujących wniosków.Równiez polecam, zwłaszcza Evanie, "Wszechsiaty równoległe" Micio Kaku.Jest tam tez rozdział poswięcony temu, że chyba jednak jakas Uniwersalna Świadomość, kurde, istnieje.W każdym razie wielu fizyków tak podejrzewa.Przypominam, że w przeciwieństwie do muzułmanów dużo jest fizyków chrześcijan i buddystów Ostatnio słuchałem bardzo interesujacego wywiadu z księdzem...profesorem astrofizyki
Ta,tak, kochani...Wam sie wydaje świat taki prosty.Liso powie "Biblia", Evana "nauka"...a ksiądz profesor mówił o wszechswiatach równoległych, naukowcy zaś bywa, ze sa zwiazani z jakim rodzajem duchowości transcedentalnej,mistycznej...zwłaszcza fizycy molekularni
Wiecej pokory...
"
Już sama ewolucja się sypie ponieważ proces ten nie moze się odbywać na podstawie doboru naturalnego oraz pozytywnych mutacji skoro:
"
Nie znam tematu ale mój kolega,biochemik,ewolucjonita,lekarz, bardzo inteligienty i oczytany mówi to samo.Ale ja się nie wypowiadam na temat biologii...mnie bardziej pociąga fizyka molekularna.
To nie jest teoria naukowa.To moje wyobrażenie,intuicyjne przeczucie.Nie mam żadnych dowodów, że tak jest.
Akt woli
Zastanawiam się jak wyglądał początek kreacji.Otóż mamy punkt, w którym ?w jakiś? ? niezrozumiały dzisiaj sposób ? istnieje cała energia i materia pszyszłego Wszechswiata.
Nie ma przestrzeni, nie ma materii (w dzisiejszym rozumieniu tego słowa), nie ma energii, nie ma czasu.
Nie obowiązują żadne znane nam prawa,nie ma przyczynowości, nie ma zasady zachowania energii, nie ma grawitacji,... jest punkt,niezrozumiały stan wszechswiata, który nazywamy ?Osobliwością?.
Pod koniec tak zwanej ?ery Planca? cos się wydarzyło.Nastąpiło ?zakłócenie? ? oddziaływania zwane ?silnymi? oddzieliły się od oddziaływań ?słabych? ? wyzwoliło to ogromną ilość energii, która rozdymuje Wszechswiat do dzisiaj.Nastąpiło to w 10 do ?32 sekundy od punktu zero.
Ale co się działo w punkcie zero?Co spowodowało zaistnienie ?osobliwosci? i eksplozję Wszechswiata, który z punktu stał się przestrzenią,materią,energią i czasem?
Spróbujmy na to spojrzeć z punktu widzenia mistyki wedyjskiej.
?Na początku nie było bytu ani niebytu [...]
To Jedno oddychało, własną mocą, bez powietrza.
Nic prócz Niego nie było. [...]
Wcześniej zrodziło się w Nim pragnienie:
"Ja jestem Jeden. Zapragnąłem się podzielić"
Spójrzmy na zagadkową zbieżność opisu początku wszechświata i hymnu Rygwedy.
Nie było bytu ani nie-bytu,Jedno,punkt,osobliwość oddychało własną mocą,prócz Osobliwosci nie ma niczego.
Oprócz...Świadomości, która ?zapragnęła się podzielić?.
Czym jest więc pragnienie?
Wynika z tego, że Pragnienie jest generatorem Energii,przyczyną Stworzenia.,aktem Woli Świadomości.
Zatem ? analizuąc efekty działania - jest dokładnie tym samym co Osobliwość.
Pragnienie Świadomości jest dokładnie tym samym co Osobliwość.
Jeśli Świadomość pragnęła się podzielić, oznacza to, że każde stworzenie ? jako cząstka, tego, co chciało się podzielić - ma w sobie cząstkę tej tej uniwersalnej Świadomości.
Spróbujmy sobie wyobrazić czym jest Świadomość.Świadomość nie ma granicy,nie ma kształtu,nie ma wymiarów,świadomość nie ma wagi,nie ma w swiadomości ograniczenia czasowego, świadomość może dowolnie kreować miejsca i przenosić się z miejsca w inne miejsce, świadomość może też przebywać w nieskończonej ilości miejsc naraz.
Łatwo to eksperymentalnie sprawdzić, na przykład pisząc kilka książek naraz,oglądajac telewizję,rozmawiajac i wspominając.
Wróćmy do czasu, kiedy w Świadomosci nie pojawiło się jeszcze pragnienie aby się podzielić swoja Świadomością.
Spróbujcie sobie wyobrazić, co widzi Świadomość, która istnieje bez pojęcia czasu i przestrzeni.
Widzi... siebie.Ponieważ niczego więcej nie ma.
Zatem pójdę dalej niż współcześni fizycy, którzy muszą się ograniczać do sprawdzalnych empirycznie faktów ? ja nie tworzę pracy naukowej więc nie muszę, korzystam jedynie z racjonalnego rozumowania.
Otóż jeżeli cofniemy Wszechsiat do stanu początkowego widzimy jedynie ?Osobliwość?, stan Wszechswiata sprzed eksplozji, w którym nie istnieje materia,czas,energia ani przestrzeń ? dodatkowo widzimy, że według przekazów Wed, oprócz Osobowliosci, a nawet pomimo niej istnieje sobie jakaś Świadomosć.
To bardzo ważne i skupmy na tym swoją uwagę.
Co widzi świadomość w stanie, w którym nie ma przestrzeni,energii ani czasu?
Widzi jedynie to, co jest...czyli Siebie.
Uważajcie...właśnie udowodniłem metodą racjonalnego rozumowania, ze wszystko jest wtórne wobec Świadomości.
Zatem...
Świadomość
Pragnienie
Osobliwość
Utrata stabilnosci
Eksplozja
Energia
... tak to właśnie wygląda jeśli połączymy mistycyzm wedyjski z fizyką.
Wiemy, że masa to ? z grubsza rzecz ujmując ? to suma energii i materii zgromadzona w danym obiekcie, przy czym masa i energia się równoważą, co oznacza, że utrata masy związana jest z wydzielaniem energii.
Wiemy, że w Osobliwości było więcej energii niż materii.
Ale najpierw chciałbym zwrócić uwagę na momet w którym Świadomość decyduje się na stworzenie Innej, oddzielonej od Siebie , Świadomości.
Świadomość - aby to uczynić musi stworzyć granicę.
Aby zaistniał podział musi zaistnieć ?moja? przestrzeń i ?twoja? przestrzeń.
Dotąd jestem Ja... odtąd jesteś Ty.Teraz pytanie?
Ja stworzyć granice w Sobie?
Spróbujcie takiego eksperymentu.Macie do dyspozji tylko czystą,gładką kartkę papieru A4.
Waszym zdaniem jest - w najprostrzy sposób,wykonując minimalną ilośc ruchów - stworzyć na niej granice.odzielone od siebie terytoria.
Jak to zrobić?
Najprościej jest zgnieść kartkę w jeden punkt i wyprostować,prawda?
Na pogniecionej kartce papieru znajdą się wyznaczające poszczególne ?terytoria? fałdy.
Co właściwie zrobiliśmy z gładką kartką papieru patrząc z punktu widzenia fizyki?
Zakłócilismy jej zrównoważoną strukturę energetyczną.Skupiliśmy kartkę w jednym punkcie,powstały w niej naprężenia,części kartki naładowały się naszą energią kinetyczną i ścieśniły wokół lokalnych centrów energetycznych tworząc bardziej naładowane ?góry? i mniej naładowane ?doliny?.
Sądzę, że Świadomość zrobiła dokładnie tak samo.Postanowiła niejako ?zakłócić? swoją jednorodną strukturę.Chciała stworzyc miejsca w których była ?bardziej? naładowana i miejsca, w których była naładowana ?mniej?.
Zatem skupiła się się na jednym punkcie Siebie.Stworzyła Centrum.
Jak ? mając do dyspozycji tylko Siebie ? stworzyć Centrum?
Trzeba zacząć się obracać.Zakrzywić się.Trzeba Stworzyć z Siebie Wir.
Następnie sprawić, żeby ten pierwszy wir rozdzielił się na niezliczoną ilość nowych, większych i mniejszych wirów i poukładać je tak, aby stworzyły miejsca bardziej naładowane i mniej naładowane ? czyli róznorodne struktury odzielone od siebie granicami.
Ten pierwszy punkt,Osobliwość to Akt Woli Świadomości, która skupiwszy się Sama na Sobie zakrzywiła się wokół Siebie, tworząc szybciej wirujące Centrum Siebie i wolniej wirujące Obrzeża Siebie.
Wszechwir
Zatem mamy Osobliwość, zakrzywioną wokół Siebie Świadomość, skupioną na jednym punkcie swego nieskończonego Jestestwa.
Wirująca z nieskończoną prędkością wokół swego Centrum Osobliwość na swych mniej naładowanych ?obrzeżach? zaczyna stygnąć i rozrzedzać się.
W Centrum wiruje z nieskończona prędkością,na obrzeżach znacznie wolniej.
Im wolniej wiruja obrzeża Osobliowści tym szybciej tworzą się ? przypominajace struny lub piasty koła ? ułożone w linie wiry, które począwszy od wirujacego z nieskończoną prędkościa Centrum a skończywszy na znacznie wolniej wirujących Obrzeżach tworzą siatkę pierwszych.oddziaływań.
Za ich pomocą niektóre wiry wchłaniają inne wiry tworząc lokalne, szybciej wirujące centra, wokół których tworzą się setki miliardy wirów wirujących wolniej.
Centra wirujące szybciej odtąd nazywane będą ?oddziaływaniami silnymi? ? natomiast obrzeża lokalnych centr wirujace wolniej nazywane będą przez fizyków ?oddziaływaniami słabymi?.
W 10 do ?32 sekundy na obrzeżach Osobliwości dochodzi do załamania symetrii równowagi między oddziaływaniami silnymi i słabymi,część wirów tworzących oddziaływanie słabe zostaje wchłonięta przez wiry tworzące oddziaływanie ?silne? ? uwolniona od wpływu szybciej wirujących oddziaływań silnych pozostała część wirów tworzących oddziaływania słabe znacznie spowalnia prędkość wirowania i rozrzedza się przemieniając częściowo w energię ? proces ten rozdął obrzeża i spowolnił ich wirowanie,wszechswiat jął się rozszerzać i stygnąć.
Sprowadzamy zatem cały proces powstania Wszechświata do teorii wszechwiru ? począwszy od Centrum, którym jest Osobliwość po Jej rozdymające się Obrzeża ? Wszechświat jest jedynie szybciej lub wolniej wirującym Wirem Świadomości,który komunikuje się ze sobą za pomocą odziaływań, które w istocie są jedynie również wirami ułkładającymi się w przypominające struny sktruktury.
Masa natomiast jest jedynie sumą wirów zgromadzonych wokół lokalnego centrum, najszybciej wirującego wiru w danym zakresie oddziaływań, który wchłania wolniej wirujące swoje obrzeża.
Odpowiedź na pytanie ?gdzie jest brakująca masa Wszechswiata? brzmi ? moim zdaniem ? nie w teorii ?ciemnej materii? ale w teorii wszechwiru ? brakująca masa wszechswiata znajduje się w centrum wszechswiata, którym jest wciąż tam wirująca Osobliwość.
To, co uważamy za Wszechswiat, jest Jej tylko stygnącymi i tracącymi masę(która ?ucieka? jako Energia w Centrum Wszechświata) Obrzeżami.
Na pytanie ?gdzie jest Bóg? można zatem odpowiedzieć dość ściśle : ?W Centrum Wszechświata?.
A na pytanie ?czym się zajmuje? można odpowiedziec dowcipnie ?wirowaniem wokół Siebie (czyli skupianiem na Sobie Samym Swojej Uwagi)?.
Ale wydaje mi się, że możnaby to udowodnić.
Jeśłibym skoncetrował się na wirującej, mentalnej kulce i powodował jej coraz większy wir to powinienem , przy odpowiedniej szybkości wiru utworzyc swoim umysłem lewitację.Znieść dzialanie grawitacji.
Jak mi się uda to dam znać
A na razie miłej zabawy przy czytaniu tekstu.
Skoro wszechświat zaczął się od nieskoczenie małego punktu to wszelkie ciała niebieskie powinny kręcić się w tym samym kierunku.
Niestety proste obserwacje astronomiczne obaliły Twoją teorie.
Widzisz Janiebezram ewolucja jako religia po prostu stworzyła inne spekulacje aby uzasadnić swoje racje. Wpierw gdy okazało się że komórka jest bardzo skomplikowana a nie prosta dodano wszechświatowi miliardy lat do tych kilku tysięcy. Potem gdy odkrycia biologiczne, astronomiczne, fizyczne, chemiczne, druzgotały tą teorie to nieśmiało wprowadza się spekulacje na temat bilionów wszechświatów.
Niestety w naszym układzie słonecznym jest wiele ciał niebieskich których właściwości wskazują ze mogą mieć co najwyżej kilka tysięcy lat.
Ewolucjoniści co rusz produkują nowe teoryjki, spekulacje nie oparte na faktach aby tylko udowodnić że w kwestii stworzenia wszechświata Biblia nie ma racji. Teoria ewolucji nawet nie trzyma się kupy w swoich za założeniach teoretycznych. Okazuje się że dobór naturalny konserwuje gatunki a nie tworzy zaś mutacje są wyłącznie negatywne. A tutaj ewolucja dowodzi że poprzez dobór naturalny który kreuje pozytywne mutacje powstają nowe gatunki, czy jakoś tak. To tak jakby powiedzieć poprzez zadawanie ciosów w szczękę powstają pozytywne złamania które tworzą nową lepszą szczękę
Ot i oto dowód jak niewiele trzeba aby nawet intelektualistom wmówić każdą bzdurę.
Skoro wszechświat zaczął się od nieskoczenie małego punktu to wszelkie ciała niebieskie powinny kręcić się w tym samym kierunku.
Niestety proste obserwacje astronomiczne obaliły Twoją teorie.
Twierdzisz, ze czasoprzestrzeń nie jest zakrzywiona?
Skąd w takim razie grawitacja?
Stawiam tezę, że nasze Słońce ma 4 miliardy lat.
Oto moje rozumowanie, które mogę - na żądanie - udowopdnic równaniami.
1.Słońce traci masę na skutek reakcji termo-jądrowej przemiany wodoru w hel wywołanej odpowiednim ciężarem zgromadzonego w danym miejscu wodoru.
2.Zatem możemy okreśłić ile ważyło nasze Słońce kiedy zaczeła się reakcja termojądrowa.
Wiemy ile ważyło Słońce na początku swego istnienia.
3.Wiemy ile Słońce waży teraz.
4.Wiemy jaką masę utraciło Słońce od początku do teraz.
5.Znamy czas potrzebny aby taka ilość masy przekształciła się energię.
6.Na tej podstawie stweirdzam, ze Śłońce ma 4 miliardy lat.
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON

to nie postnazizm ale fanaberia. Kosztowna, fakt. Jednakowoz natury nie da sie oszukac i kazda ideologia wmawiajaca nam, ze jest inaczej nie porwie juz mas. Chyba, ze beda to masy indoktrynowane kreacjonistycznie, ale to juz nie na naszym kontynenecie.
Ponizej link do kapiyalnego artykulu, polecam wszystkim, ktorzy jeszcze maja watpliwosci co do tego czym jest naprawde LGBT.
http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauk ... ,5494.html
Ps. widzialam ten program z katolicka aktywistka. Jej reakcja na wyciagnieta w gescie pojednawczym dlon nie byla smieszna - byla zenujaca i zatrwazajaca. Pokazala, ze dla prawdziwego katolika gej jest jak tredowaty. To byl gest niezwykle wymowny: geje do gett.